Jarosław WaneckiNASTĘPNY PROSZĘ
Jesień nie ułatwia podejmowania nowych wyzwań, ale może trzeba spróbować i pomyśleć o zmianie stylu życia…
… żeby nie była potrzebna w przyszłości prehabilitacja.
Od kilku lat w medycynie rozwija się dyscyplina, którą nazywamy prehabilitacją. W najnowszym numerze „Gazety Lekarskiej” poświęcono jej kilka stron, uznając prawdopodobnie, że nie tylko pacjenci, ale także lekarze niewiele wiedzą na ten temat.
Uznając zatem, że zwykła profilaktyka nie wystarcza, gdy już znamy rozpoznanie choroby, pojawiły się zalecenia, które mają przygotować pacjenta do rozległej operacji, chemioterapii czy radioterapii.
Prehabilitacja nie jest procedurą refundowaną przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a co za tym idzie kilkanaście poradni działających w Polsce powstało z inicjatywy oddolnej i głównie w celu poprawy procesu dochodzenia do zdrowia po zabiegach onkologicznych. Kompleksowa opieka okołooperacyjna kierowana jest w tym wypadku do grup największego ryzyka powikłań, czyli do osób w starszym wieku (65+). Najczęściej mają one wiele chorób współistniejących. Szczególną uwagę zwraca się na obciążenia otyłością, zespołem kruchości, czyli spadku rezerw fizjologicznych do samoistnej regeneracji i obniżenia odporności na infekcje i urazy oraz sarkopenią, polegającą na utracie siły, masy i sprawności mięśni.
Głównymi zadaniami prehabilitacji są wsparcie żywieniowe, przygotowanie fizyczne, pomoc psychologiczna oraz rezygnacja z nałogów. Jako piąty filar dodaje się także systematyczne szczepienia ochronne. W szerokim ujęciu nie można zapomnieć, że warunkiem powodzenia wielu terapii jest wyrównanie ciśnienia tętniczego oraz poziomu cukru we krwi, o co nie jest łatwo, mimo coraz doskonalszych leków.
Przyglądając się rekomendacji prehabilitacji z bliska, chciałoby się powiedzieć, że nie wnoszą ani nic nowego, ani terapeutycznie nadzwyczajnego. Mają jednak atut standardu, który powinien być spełniony, aby szanse pacjenta na szybszą rekonwalescencję wzrastały w wyniku ciągłego stymulowania, a nie malały w oczekiwaniu na cud samoistnej regeneracji.
Wadą procedury jest czas. Optymalne prehabilitacyjne przygotowanie pacjenta powinno trwać nawet 6 tygodni, ale nie zawsze można sobie pozwolić na tak długi okres oczekiwania na rozpoczęcie lub kontynuowanie leczenia. Trudnością jest także przekonanie pacjenta, że oto w chwili, gdy rośnie w nim guz i gdy boi się o swoje jutro, ma z dnia na dzień zmienić swoje nawyki żywieniowe, zacząć ćwiczyć (także samodzielnie), rzucić palenie i systematycznie przyjmować leki. Dlatego warto w tym miejscu wrócić do przypomnienia, że zachowania prozdrowotne to szeroko pojęta prehabilitacja.
Założenie, że nigdy nie wiadomo, co się w naszym zdrowiu załamie lub powikła, pozwala na stałą kontrolę masy ciała, racjonalne odżywianie bez konieczności suplementacji wszystkiego naraz, pół godziny zaplanowanej aktywności ruchowej (spacer, basen, rower…), systematyczną kontrolę parametrów w podstawowej opiece zdrowotnej oraz realizację zaplanowanych konsultacji specjalistycznych.
Jesień nie ułatwia podejmowania nowych wyzwań, ale może trzeba spróbować i pomyśleć o zmianie stylu życia, żeby nie była potrzebna w przyszłości prehabilitacja.
Jarosław Wanecki
Lekarz, były prees Okręgowej Izby Lekarskiej
Fot. DC Studio / Magnific
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Pechowy tydzień. Pod Płockiem wykoleił się pociąg z pasażerami, a na Górze Płockiej wóz z cegłami stoczył się po śliskiej drodze – jeden koń zabity, drugi potłuczony
Autor: Michał Kacprzak
Mamy to! Powiało Europą na Tumskiej – w starym nowym lokalu tłumy, do tańca gra jazzband, tylko… gdzie jest bęben?
Autor: Michał Kacprzak
Zdrowie jest zbyt ważne, by oddać je szarlatanom. Niestety, gdy maleją możliwości porad lekarskich, budzą się demony
Autor: Jarosław Wanecki
Został mi „Dzienniczek zlotowy”. Dzięki niemu opowiem wam o Dzieciach Płocka, druhu Milke, swoim dzieciństwie. I o tym, jak Berlin zawojowaliśmy [FOTO, WIDEO]
Autor: Dariusz Michalski
Na płockim targu jak na bazarze Różyckiego. Miejscowi ofiarami warszawskich kombinatorów. A było nie grać w te trzy naparstki (vel kubki)…
Autor: Michał Kacprzak
Bez mapy, bez GPS-u, czasem samotnie. Jak pokonać pół świata, tysiące kilometrów i ani razu nie zgubić drogi do celu?
Autor: Aleksander Niweliński
Dziś Kościół obchodzi święto, które wiąże się ze św. Heleną i odnalezioną przez nią cenną relikwią
Autor: Ks. Andrzej Rojewski
Wszystkie drzewa z Tumskiej do wycięcia. Nowe nasadzenia mają odpowiadać „warunkom nowoczesnego zadrzewienia ulic”
Autor: Michał Kacprzak



