Jarosław WaneckiJarosław Wanecki
NASTĘPNY PROSZĘ

Zdrowie jest zbyt ważne, by oddać je szarlatanom. Niestety, gdy maleją możliwości porad lekarskich, budzą się demony

Najpierw wysłuchałem audycji radiowej, a następnie sięgnąłem do internetowego materiału źródłowego. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu dosłownie kilkanaście dni temu opublikował kwartalną analizę o dezinformacji w medycynie.

Przyczynkiem do pierwszego wydania „barometru” była między innymi wzmożona dyskusja o przesłanej do Trybunału Konstytucyjnego ustawie „lex szarlatan”.

Zebrane dane nie pozostawiają złudzeń. Debata publiczna na temat zdrowia i alternatywnych metod terapii rozgrywa się w mediach i osiągnęła według naukowców „skalę przemysłową”. Potencjał reklamowy kampanii mieszania faktów z mitami wyceniono na prawie 3,5 mld złotych.

Raport potwierdza trendy, jakie z coraz większą siłą przykuwają uwagę Polaków. Odzwierciedla także rozmowy w gabinetach lekarskich, wśród których nadal dominują pytania na temat potrzeby szczepień ochronnych (54 proc.) Pojawiają się też nowe wątki skupiające się na teoriach żywienia i zażywaniu leków, suplementów oraz hormonów w ilościach zaskakujących i bywa, że niekontrolowanych.


Napór pseudomedycyny stawia zatem przed zawodowymi medykami zadanie czujności i monitorowania specjalistycznych rekomendacji w postępowaniu z pacjentami. W szumie informacyjnym łatwo stracić głowę i dać się wciągnąć w dyskusję bez końca, gdzie rozmówca, tak czy siak, nie chce przyznać racji badaniom naukowym. Często wówczas dochodzi do ostrego sporu i swego rodzaju zabawy w ciuciubabkę. Finałem bywa ucieczka podopiecznych w kłamstwo, symulowanie dolegliwości i dostarczanie do przychodni kupionych zaświadczeń lekarskich z zamówionymi zaleceniami, które nakazują np. odstąpienie od szczepień dziecka.

W tle jest strach przed niepożądanymi odczynami wraz z łączeniem zachowań profilaktycznych z rozwojem chorób neurologicznych, psychicznych oraz szeroko pojętej onkologii, reumatologii i odporności. Co z tego, że zjawisko dotyczy stosunkowo małej grupy, skoro jej zasięg rośnie z roku na rok, głównie dzięki dużemu zaangażowaniu osób propagujących postawy alternatywne, a cel uświęca środki.


Zdrowie jest wartością egalitarną. Wyjątkowo łatwo wywołać w tym obszarze poczucie zagrożenia, zwiększając podatność chorych na szybkie rozwiązania. Z tego powodu głos nauki musi być słyszalny. Dlatego Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu stworzył Obserwatorium Dezinformacji Medycznej. Jego celem jest badanie skali fałszywych i pseudonaukowych treści oraz rozpoznawanie trendów, narracji oraz zdarzeń, które mogą wywołać kryzys informacyjny.

Zdrowie jest zbyt ważne, aby oddać je szarlatanom. Niestety, gdy maleją możliwości porad lekarskich, budzą się demony. Walka z nimi jest coraz trudniejsza i rośnie wiara w cuda.

Jarosław Wanecki

Lekarz, były prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Płocku

Fot. Pixabay

Kategoria: Komentarze, opinie, analizy, News, Zdrowie

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl