DNA i zagadka Piastów – Płock w centrum wielkiego śledztwa. Czy historię Polski będzie trzeba pisać na nowo? Są wyniki badań
To miała być odpowiedź na jedno z najważniejszych pytań naszej historii: skąd się wzięła dynastia Piastów? Najnowsze badania genetyczne nie kończą dyskusji. Pokazują coś znacznie ciekawszego – początki państwa polskiego były bardziej złożone, niż przez lata sądzono.

A jednym z najważniejszych miejsc tej opowieści pozostaje Płock.
Jesienią 2025 roku w naszym mieście odbyła się konferencja poświęcona początkom państwa polskiego i dynastii Piastów – „W poszukiwaniu naszych korzeni. Piastowski Płock”. Diecezja płocka wpisała ją w obchody swego 950-lecia, nieprzypadkowo zaplanowała właśnie tu – w opactwie, w najbliższym sąsiedztwie katedry. Miasto, które w średniowieczu było jedną z głównych siedzib władzy, do dziś pozostaje bardzo ważnym punktem odniesienia dla badaczy zajmujących się pierwszą dynastią Polski. W katedrze spoczywają władcy, których decyzje kształtowały losy kraju – w tym Władysław Herman i jego syn Bolesław Krzywousty.
Fascynująca historia Piastów. Naukowcy potwierdzają: w płockiej katedrze spoczywają Herman, Krzywousty, Konrad Mazowiecki
To właśnie Płock stał się też jednym z kluczowych miejsc badań genetycznych prowadzonych przez interdyscyplinarny zespół prof. Marka Figlerowicza z Instytutu Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu. Wyniki projektu „Genetyczna genealogia dynastii Piastów i pokrewnych europejskich rodzin królewskich” opublikowano właśnie na łamach „Nature Communications”. Prowadzone przez blisko dekadę badania miały przynieść odpowiedź na pytanie o pochodzenie Piastów. Zamiast tego otworzyły nowy rozdział dyskusji.
KIM BYLI PIASTOWIE? WSZYSTKO WSKAZUJE NA TO, ŻE BYLI PRZEDE WSZYSTKIM EUROPEJCZYKAMI”. Spór o pochodzenie Słowian trwa i robi się coraz ciekawszy „Historię trzeba napisać na nowo”, „A jednak migracja”, „Badacze rozwikłali trudną zagadkę”. Takie nagłówki pojawiają się w mediach. Tymczasem „sensacyjne” badania wyjaśniające pochodzenie Słowian jedynie odświeżyły toczony od XIX w. spór. Szeroko zakrojone badania genetyczne prowadzone przez zespół prof. Marka Figlerowicza miały ostatecznie rozstrzygnąć kwestię pochodzenia dynastii pierwszych władców Polski. Zamiast tego przyniosły obraz znacznie bardziej złożony, wielowymiarowy i pozbawiony łatwych odpowiedzi.
Agnieszka Krzemińska, „Pulsar”, 12 kwietnia
Historia zapisana w kościach
Przez wieki historycy musieli opierać się na skąpych źródłach pisanych. Kroniki pozostawiały wiele miejsca na interpretacje, a z czasem także na narodowe wyobrażenia o „rodzimym” pochodzeniu dynastii. Genetyka miała wprowadzić do tej debaty twarde dane.
Zespół badaczy przeanalizował ponad 300 potencjalnych miejsc pochówku Piastów. Większość z nich okazała się jednak symboliczna lub nieprzydatna z punktu widzenia badań DNA. Ostatecznie udało się uzyskać wiarygodny materiał genetyczny jedynie dla kilkunastu osób, które z dużym prawdopodobieństwem można uznać za przedstawicieli dynastii.
Płock to największa nekropolia Piastów. Ale i jedno z najtrudniejszych miejsc badań. Groby były tu wielokrotnie otwierane i przebudowywane, a szczątki przemieszczane między pochówkami. W efekcie materiał kostny przypomina raczej skomplikowaną układankę niż uporządkowany zbiór.
Konrad Mazowiecki i jego potomkowie
Najbardziej wiarygodne wyniki udało się uzyskać dla późniejszej (młodszej), mazowieckiej linii dynastii. Kluczową postacią okazał się Konrad Mazowiecki – książę, który zapisał się w historii m.in. sprowadzeniem Krzyżaków. To właśnie jego DNA stało się punktem odniesienia dla rekonstrukcji męskiej linii Piastów.
Analiza chromosomu Y wykazała, że należał on do haplogrupy R1b-BY3549. Co istotne, tę samą linię genetyczną odnaleziono u jego potomków, w tym u ostatnich książąt mazowieckich – Stanisława i Janusza III. Ich groby dostarczyły jednych z najpewniejszych próbek w całym badaniu.
Ta ciągłość – od XIII do XVI wieku – pozwoliła badaczom mówić o „rdzeniu genetycznym” późnych Piastów. Jednocześnie jednak natychmiast pojawiło się pytanie: czy ta sama linia sięga początków dynastii?
Herman, Krzywousty i milczące kości
Odpowiedź na to pytanie prowadzi z powrotem do Płocka i do jego największego problemu. Choć wiadomo, że w katedrze pochowani byli Władysław Herman i Bolesław Krzywousty, ich szczątków nie udało się jednoznacznie zidentyfikować. Najstarsze warstwy pochówków są zbyt przemieszane, a materiał genetyczny zbyt fragmentaryczny, by przypisać konkretne kości konkretnym osobom.
Wśród próbek z najstarszych warstw pojawia się haplogrupa R1a, często kojarzona ze Słowianami. To odkrycie mogłoby sugerować, że wcześni Piastowie różnili się genetycznie od późniejszej linii mazowieckiej. Równie dobrze może jednak oznaczać, że badane szczątki nie należą do członków dynastii, lecz do innych osób pochowanych w tym samym miejscu.
To jedna z kluczowych niepewności całego projektu i jednocześnie przypomnienie, że nawet najnowocześniejsze metody badawcze mają swoje granice.
Dynastia bez jednej krwi
Interesującym wnioskiem badań jest właśnie brak genetycznej jednorodności Piastów. W obrębie jednej dynastii pojawiają się bowiem różne linie męskie. Powtórzmy: obok dominującej w późniejszym okresie haplogrupy R1b występuje również R1a.
To mogłoby oznaczać, że w którymś momencie – a być może nawet kilkukrotnie – doszło do przerwania ciągłości biologicznej linii ojcowskiej. Jednym z najlepiej udokumentowanych takich przypadków jest sytuacja jednego z książąt mazowieckich, identyfikowanego jako Kazimierz I. Choć według źródeł był synem Trojdena I, jego DNA wyklucza takie pokrewieństwo.
Tego typu „niezgodności ojcostwa” nie są dla genetyków niczym niezwykłym. W każdej długiej historii rodzinnej pojawiają się zdarzenia, których nie odnotowano w kronikach – zdrady, adopcje, nieformalne związki. W przypadku dynastii panującej mają one jednak szczególne znaczenie, bo podważają przekonanie o nieprzerwanej ciągłości rodu.
PIASTOWIE POD LUPĄ GENETYKÓW. WIELKI PRZEŁOM CZY POCZĄTEK NOWEJ ZAGADKI?
Szymon Zdziebłowski, „National geographic”, 10 kwietnia
Czy pierwsi władcy Polski byli rdzennymi Słowianami, czy może przybyszami z dalekiej północy lub zachodu? Najnowsze badania genetyczne rzucają nowe światło na genetyczny portret dynastii. Ale zamiast stawiać kropkę nad i, otwierają fascynujący etap badań. Udało się jednak znaleźć dowód na niewierność w królewskiej linii.
Piastowie jako część Europy
Najwięcej emocji wzbudziło odkrycie wspomnianej haplogrupy R1b-BY3549, dziś rzadkiej w Europie Środkowo-Wschodniej, a obecnej m.in. w krajach Europy Zachodniej. Czy to oznacza, że Piastowie byli „importowaną” elitą?
Badacze są w tej kwestii ostrożni. Zwracają uwagę, że genetyka nie mówi nic o tożsamości kulturowej. Nie pozwala odpowiedzieć na pytanie, czy ktoś był „Słowianinem”, bo to pojęcie odnosi się do języka, tradycji i poczucia wspólnoty, a nie do DNA.
Możliwe jest więc, że przodkowie Piastów przybyli z innych regionów Europy na długo przed powstaniem państwa polskiego i zdążyli się w pełni zasymilować. Równie prawdopodobne jest to, że różne linie w obrębie dynastii miały odmienne pochodzenie, co było naturalnym efektem małżeństw zawieranych między elitami różnych krajów.
Piastowie od początku funkcjonowali w szerokiej sieci powiązań – z dynastiami czeskimi, węgierskimi czy niemieckimi. W takim świecie przepływ ludzi i genów był czymś oczywistym.
Nauka zamiast prostych odpowiedzi
Mimo ogromnego wysiłku badaczy najważniejsza zagadka pozostaje nierozwiązana. Nie dysponujemy wiarygodnym DNA Mieszka I ani Bolesława Chrobrego. Nie wiemy więc, jaka była pierwotna linia dynastii. To sprawia, że wszystkie wnioski opierają się na późniejszych pokoleniach, oddalonych od początków państwa o kilka stuleci. Każda próba przeniesienia tych wyników na czasy Mieszka I pozostaje więc hipotezą.
Nowe badania nie dostarczają jednej, efektownej tezy. Nie potwierdzają ani wizji „rdzennie słowiańskich” Piastów, ani teorii o obcej dynastii, która narzuciła władzę lokalnej ludności. Zamiast tego pokazują historię bardziej złożoną i – paradoksalnie – bardziej wiarygodną.
Z perspektywy Płocka, jego katedry i spoczywających tam szczątków widać wyraźnie, że początki państwa polskiego były częścią szerszego procesu, który obejmował całą średniowieczną Europę. Migracje, mieszane małżeństwa i skomplikowane relacje rodzinne nie były wyjątkiem, lecz normą.
Być może więc największą wartością tych badań nie jest odpowiedź na pytanie „skąd pochodzili Piastowie”, lecz pokazanie, że samo pytanie wymaga dziś innego podejścia.
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Koń jaki jest, każdy widzi. Ja widzę konie może trochę inaczej, a może tak jak inni, ale po swojemu…
Autor: Arkadiusz Adamkowski
„Najwyższym nakazem moralnym dla lekarza w wykonywaniu praktyki lekarskiej jest dobro chorego i zdrowie publiczne”
Autor: Jarosław Wanecki
R(adość) + O(parcie) + D(uma) + Z(aufanie) + I(nspiracja) + N(asza siła) + A(kceptacja) = RODZINA. Razem tworzymy najpiękniejsze chwile!
Autor: ja
Łódzka Kolej Aglomeracyjna wjeżdża do Płocka. Na trasie do Łodzi będą kursować trzy pary bezpośrednich pociągów dziennie
Autor: aa
Inwestycje w zdrowie, edukację i ekologię: Podsumowanie 150. wydania „Informacji z Mazowsza”
Autor: Materiał Partnera
Wojskowy zamach stanu w Warszawie. Wśród poległych cywilów instruktor harcerski pochodzący z Płocka
Autor: Michał Kacprzak
Jeszcze jedna galeria zdjęć z Galerii Brama. Tym razem wystawa fotografii Piotra Augustyniaka w obiektywie Dominika Dziecinnego
Autor: Dominik Dziecinny
Szynobus zderzył się z samochodem dostawczym
Autor: Gazeta Płocka




