Michał KacprzakMichał Kacprzak
STUTYGODNIK PŁOCKI

Zamyka się kino, cukiernia Skowrońskiego odpala publiczne radio, a na Grodzkiej… Urzędnicy czekają aż ktoś złamie rękę lub nogę i zażąda odszkodowania

Za to w Gostyninie pożar samolotu i zamieszki pod komisariatem. Policja użyła broni, jedna osoba nie żyje, siedem rannych, jadą posiłki z Płocka.

„Stutygodnik Płocki” nr 25, 18-24 czerwca 1926 r.

Życie społeczne

  • Samolot, który spadł pod Radzanowem, spłonął w Gostyninie (18 VI)

„Samolot, o którym pisaliśmy przed paru dniami, że spadł pod Radzanowem, spłonął na wagonie platformie w Gostyninie. Konwój, złożony z 5 żołnierzy i podoficera nie zdołał go uratować. Samolot był typu wojennego miał 2 karabiny maszynowe i urządzenie radiotelegraficzne. Spadłszy pod Radzanowem odstawiony był do Torunia. Jako na przyczynę pożaru wskazują, że samolot nie został na platformie przykryty plandeką brezentową ale owinięty słomą”.

  • Znaczek na Kolonje w lasach cekanowskich (19 VI)

„Szkoła powszechna Nr 1 im. St. Jachowicza zamierza zorganizować Kolonie letnie na piaskach w lasach cekanowskich dla 30 swych uczniów najbardziej biednych, wycieńczonych, chorych. Chłopcy ci – to przeważnie sieroty i półsieroty, łaknący powietrza, słońca, życia! Pomóżmy im! Dajmy, co kto może pamiętając, że każdy ofiarowany grosz przyczyni się do wzmocnienia zdrowia tych rachitycznych i zagrożonych gruźlicą chłopców, osuszy łzę w ich oku, uśmiechem radości opromieni ich twarze i wzbudzi w ich serduszkach rzewną i czystą modlitwę do Boga za pomyślność łaskawych ofiarodawców.

Ze wszystkich potrzeb społecznych to potrzeba – ratowania życia i zdrowia naszej dziatwy – jest najpilniejszą. Dlatego też, wierząc w ofiarność społeczeństwa płockiego, mamy nadzieję że gorący nasz apel da rezultaty, jakich spodziewać się należy ze względu na ważność i aktualność celu. Nie omijajmy więc puszek, nie gniewajmy się na prośby pp. Kwestarek, które w dniu 20 czerwca na ulicach naszego miasta zbierać będą ofiary na Kolonje letnie dla naszych wspólnych wychowanków”.

  • Barykady na ul. Grodzkiej (21 VI)

„Na ul. Grodzkiej od apteki Włodkowskiego ułożono na chodnikach stosy kamieni. Ulica ta zwłaszcza na początku należy do najruchliwszych w naszem mieście. Do tego obok cukierni Skowrońskiego urządzono letnią werandę otoczoną zagrodzeniem! W tem miejscu obok tego ogrodzenia leżą również stosy kamieni grubych i tłuczonych — tak że na przejście dla pieszych pozostaje mniej niż metr szerokości. To też w tem miejscu panuje zawsze ścisk i tłok, a często przechodnie potykają się i upadają. Złożenie tych kamieni na chodniku jest tem mniej zrozumiałe, że można je było umieścić po przeciwnej stronie przy skwerze.

Magistrat nasz czeka prawdopodobnie aż ktoś złamie rękę lub nogę i zaskarży go o odszkodowanie”.

  • Tragiczne zajście w Gostyninie (23 VI)

„Wczoraj, jak zwykle w dzień targowy, napłynęło do Gostynina sporo ludzi ze wsi, przyczem targ był ożywiony. W pewnym momencie pomiędzy jedną z kobiet na targu, a policjantem wywołane zostało zajście w wyniku którego tłum podniecany przez, korzystających z takiej gratki agitatorów, ruszył na komisarjat policji. Oczywiście, policja stawiła opór, używając broni.

W rezultacie 7 osób odniosło rany, a jedna została zabita.

Na miejsce zajść wyjechały władze sądowe z Płocka oraz pewna liczba policjantów potrzebnych do utrzymania spokoju w mieście”.

  • Pożegnanie
  • Radio w cukierni (23 VI)

„Dzięki pomysłowości właściciela cukierni p. Skowrońskiego, publiczność będzie mogła korzystać z pierwszego w mieście radia, urządzonego w miejscu publicznem. Roboty instalacyjne w cukierni już rozpoczęto. Jednocześnie p. Skowroński wystąpił ze staraniami o przedłużenie czasu otwierania cukierni do godz. 12 w nocy, gdyż w czasie tym odbywają się najciekawsze audycje koncertowe”.

  • Apteka miejska (23 VI)

„Jak nas poinformowano, z dn. 1-ym lipca przechodzi na własność szpitala św. Trójcy, w myśl podanego już uprzednio przez »Dziennik Płocki« orzeczenia Trybunału Administracyjnego. Narazie, z powodu czynności przejmowania, apteka chwilowo została zamknięta”.

  • Wianki w Płocku (23 VI)

„Zarząd T-wa Wioślarskiego niniejszem podaje do wiadomości członków i sympatyków T-wa, że uroczystości tradycyjnych wianków w roku bieżącym T-wo nie będzie urządzać skutkiem szczupłych zasobów kasowych, wywołanych zaległościami w opłacie składek członkowskich, jako też i skutkiem zbyt wysokiego poziomu wody w Wiśle”.

Reklama

Ze szkół

  • Co to za przykład? (23 VI)

„W piątek ub. dn. 18 b. m. około g. 9-ej rano w parku za Tumem widziano bardzo poważnego profesora w gronie uczniów, który wskazywał im, jakie należy rwać zioła, rośliny, gałęzie z drzew i t. p. (widocznie dla zielników czy zbiorów).

Przechodzący tamtędy, ze zdziwieniem patrzyli się na to, pytając się: – Co to za przykład dla wszystkich?

– Czy wszelkie zakazy nieniszczenia, ewentualnie polecenia plantacji miejskich opiece publiczności obowiązują tylko pewne kategorje mieszkańców czy wszystkich?”.

Ze sportu

  • Ciekawy match piłki nożnej (19 VI)

„Jak się dowiadujemy, w niedzielę nadchodzącą na boisku sportowem w Płocku odbędzie się nader ciekawy match piłki nożnej o g. 5 m 15 popołudniu. Match ten rozegra się między kombinowaną reprezentacyjną drużyną wojskową garnizonu płockiego i »Małachowianką«. Obydwie drużyny wystąpią w silnym zespole wyjątkowo”.

Z teatru

  • Operetka w Płocku (19 VI)

„Godzi się zaznaczyć, że zespół teatralny pod dyrekcją p. Otrembskiego zyskuje sobie w Płocku coraz większe uznanie i cieszyć się zaczyna zwiększoną frekwencją publiczności. W sobotę t. j. dziś ujrzymy dwa przedstawienia a mianowicie po południu śliczny i egzotyczny »Targ na Dziewczęta« z pp. Górecką i Wiśniewską w rolach głównych, a wieczorem »Wnuka Tumrego« trzecią część trylogji J. I. Kraszewskiego.

W niedzielę po południu »Polacy w Ameryce«, wieczorem zaś tylko dla dorosłych »Najpiękniejsza z kobiet«.

Bilety zawczasu są do nabycia w cukierni W-go Szałańskiego”.

Z kina

  • Zamknięcie kina w Płocku (22 VI)

„Jedyne kino w Płocku »Nowości« z dniem dzisiejszym zostało zamknięte. Jako powód właściciele podali w memorjale do Magistratu zbytnie obciążenia podatkowe (30 proc. brutto), które absolutnie nie pozwala na dalsze prowadzenie tego przedsiębiorstwa. Jest to pewną szkodą, gdyż kino prowadzone było wzorowo i dawało pierwszorzędne obrazy, nie licząc się zbytnio z kosztami i pomimo niejednokrotnych strat”.

Jak się szybko okazało, kino jednak wznowiło działalność – czytajcie:

Kronika kryminalna

  • Schwytanie niezwykłego przestępcy (21 VI)

„W tych dniach o godz. 3 rano na szosie pod Sierpcem trzech napastników ograbiło skrzynię jaj z wozu Stanisława Żardzińskiego. Wysłani na poszukiwanie 2 policjanci, po śladach doszli do wsi Białe Drżały, do domu znanego kryminalisty Jana Komorowskiego. Policjanci obszukali mieszkanie i nic podejrzanego nie znaleźli. Gdy już mieli wychodzić, niespodziewanie zauważyli, że z ogromnej zamkniętej szafy wydobywa się mały strumyk jakiejś cieczy. Były to rozbite jaja.

Policjanci wówczas kazali otworzyć szafę, gdzie po otwarciu drzwi oczom ich ukazał się nie tyle w groźnej ile komicznej postaci poszukiwany od dawna przez sądy złodziej i bandyta Stanisław Gastowicz, który trzymał w jednym ręku rewolwer a drugą przytrzymywał padającą nań skrzynię z jajami… Mimo tak głupiej sytuacji Gastowicz począł stawiać opór. Prowadzony do Sierpca usiłował kilkakrotnie uciekać. Za trzecim razem, gdy rzucił się na policjantów z dotąd ukrytym w kieszeni dłutem, jeden z policjantów ciął go dwukrotnie szablą po głowie. Po opatrzeniu przez lekarza, Gastowicza odstawiono do więzienia. Jest on podejrzany o rabunek i morderstwo”.

Michał Kacprzak

Harcerz, historyk z Małachowianki

Pisownia oryginalna

Na zdj. na górze strony: Kościuszki 5, tu było kiedyś wejście do kina „Nowości”, fot. Google Maps

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl