Gabriela Nowak-DąbrowskaCzy wiecie, że… Był czas, gdy każdy rower w Płocku miał swoją, praktycznie niezniszczalną, tabliczkę rejestracyjną
Nie należało sprzedawać roweru z tabliczką, gdyż odpowiedzialność za wykroczenia przeciwko przepisom drogowym ponosiła osoba, na imię której rower był zarejestrowany.
„W tym roku mija setna rocznica urodzin Adama Neumana-Nowickiego (1925–2021) – autora niezwykłej książki zatytułowanej 'Walka o życie. Wspomnienia płocczanina’, która w Polsce ukazała się w 2008 roku i która stanowiła inspirację dla niniejszej publikacji” – pisze o najnowszym przewodniku po przedwojennym Płocku jego autorka Gabriela Nowak-Dąbrowska, współzałożycielka Fundacji Nobiscum. To swoisty spacer po ponad 30 miejscach miejscach w różny sposób związanych z panem Adamem. Publikujemy fragmenty przewodnika.
Nazwisko Mojsze Szlamy Neumana (wraz z adresem Kolegialna 3) pojawia się na listach zatytułowanych „Kontrola kart i tabliczek rowerowych na rok 1935” oraz „Kontrola kart i tabliczek rowerowych na rok 1936”, zachowanych w Aktach miasta Płocka. Wśród posiadaczy rowerów w Płocku figuruje także brat Mojsze Szlamy Neumana – Izrael, który był członkiem sekcji kolarskiej Żydowskiego Stowarzyszenia Gimnastyczno-Sportowego „Makabi” w Płocku, oraz syn brata babci Adama – Beniamin Niedźwiedź (ur. 1909).
Emaliowane tabliczki rejestracyjne do rowerów były zamawiane przez Zarząd miasta Płocka w poznańskiej firmie Emaliernia i Wytłaczalnia „Tytan” inżyniera Leona Bytnera. Były to nie tylko piękne – wykonane na ciemnoniebieskim tle z białymi napisami – ale i solidne tabliczki, których wielką odporność na uderzenie producent zachęcał wypróbować… poprzez rzucanie nimi o podłogę oraz uderzanie twardym narzędziem lub kluczem.
Każdy rower w Płocku w międzywojniu zapisany był w księdze rejestracyjnej na imię i nazwisko jego posiadacza pod numerem wydanej tabliczki. Nie należało zatem sprzedawać roweru z tabliczką, gdyż odpowiedzialność za wykroczenia przeciwko przepisom drogowym w ciągu okresu rejestracyjnego ponosiła osoba, na imię której rower był zarejestrowany. W razie sprzedaży roweru tabliczkę trzeba było zwrócić z prośbą o wykreślenie roweru z księgi rejestracyjnej, a na wypadek zgubienia tabliczki lub kradzieży roweru z tabliczką – niezwłocznie zgłosić się do Zarządu Miejskiego o skreślenie roweru z ewidencji.
W 1935 roku w Płocku zarejestrowano 149 rowerów, w 1936 roku – 272, a w 1937 roku aż 626.
Mojsze Szlama Neuman nabył swój rower u Henocha Szylita, którego firma działała od 1893 roku przy Kolegialnej 4. W swojej ofercie Szylit miał różne maszyny, radioaparaty, artykuły radiotechniczne, instrumenty muzyczne, parlefony i płyty z ostatnimi szlagierami.




Na łamach „Mazowsza Płockiego i Kujaw” w 1927 roku:
„Skład maszyn H. Szylit – (Płock, Kolegialna 4) w roku bieżącym obchodzi 32-lecie swego istnienia. Z tej okazji należy zaznaczyć, że firma korzystnie przysłużyła się Płockowi i jego rozległej okolicy, będąc stale najtańszym źródłem zakupów i mając składy obficie zaopatrzone w pierwszorzędne maszyny do szycia, wirówki szwedzkie, przybory mleczarskie, artykuły muzyczne, gramofony, artykuły fotograficzne, wózki dziecięce, wyżymaczki amerykańskie itp. Firmie H. Szylit – Płock, Kolegialna 4 przyświecało hasło: „tanio i solidnie”, co przyczyniło się do zapewnienia jej długotrwałej egzystencji. Firma nadal ujawnia ożywioną ruchliwość i jest w stanie dostarczać wyżej wymienione artykuły po cenach konkurencyjnych za gotówkę i na raty.
Henoch Szylit pochodził z Dobrzynia nad Wisłą. Był kupcem, ale też członkiem Żydowskiego Towarzystwa Dobroczynności oraz Zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Płocku. Przed wojną mieszkał z żoną (Ryfką z domu Filut) przy Królewieckiej 17.
CDN.
Gabriela Nowak-Dąbrowska
Współzałożycielka i wiceprezeska Fundacji Nobiscum. Razem z mężem Piotrem nominowana w plebiscycie Płocczanin Roku 2020. Od siedmiu lat w Płocku, Płońsku, na północnym Mazowszu obydwoje próbują ocalić od zapomnienia historie, miejsca, pamięć o ludziach. Razem z fundacją zostali finalistami konkursu Nagroda Polin 2025 – jako „osoby, które troszczą się o wspólną polsko-żydowską historię i nie boją się opowiadać o niej w swoich miastach, miasteczkach i wsiach. Dzięki ich działaniom odkrywamy niezwykłe inicjatywy i miejsca, które zmieniają krajobraz pamięci w Polsce”.
Na zdj. na górze strony – Kolegialna 4. Wszystkie zdjęcia pochodzą ze zbiorów Archiwum Państwowego w Płocku, były prezentowane na wystawie „Zabudowa Płocka w fotografii niemieckiej w okresie II wojny światowej”
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

„Pakuj się do Płocka”… Wielodzietna rodzina dzików odpowiedziała na zaproszenie miasta, na city breaku wylądowała na Mostowej [WIDEO]…
Autor: aa
Wypadki w Białkowie i Studzieńcu. Kierowcy bez poważnych obrażeń, za to… rozbite trzy Skody
Autor: Gazeta Płocka
Diecezja płocka idzie śladem archidiecezji krakowskiej. Ogłasza zbiórkę na pomoc mieszkańcom Ukrainy
Autor: aa
Nagana dla policjantki, która w toalecie na płockiej stacji paliw zostawiła pas z bronią służbową, kajdankami i pałką
Autor: Gazeta Płocka
Wypadek na Dobrzyńskiej. Rozbrykany rumak zrzucił amazonkę i „ku uciesze gawiedzi” szalał po ulicy
Autor: Michał Kacprzak
Krokiem łyżwowym po lodzie na chodnikach i parkingach – w Płocku igrzyska zaczęły się dawno i końca nie widać. Cieszą się… producenci gipsu
Autor: Jarosław Wanecki
Już 16 lutego rozpoczyna się nabór do miejskich przedszkoli w Płocku [KOMUNIKAT…
Autor: Kopiuj & Wklej
Skandal – władze miasta lekceważą własność prywatną [PLUS ODPOWIEDŹ URZĘDU MIASTA]
Autor: Wioletta Kulpa

