Pożegnaliśmy Piotrka Augustyniaka. Czuło się, jakby jeszcze raz szło się z nim ulicami Płocka, gadało na wystawach, dyskutowało o marzeniach
– Dziś pochylamy się nad życiem człowieka niebanalnego – mówiła prowadząca ceremonię podczas pogrzebu Piotrka – syna, brata, kolegi, przyjaciela.
Jeszcze dziś w naszym serwisie – informacja o wystawie z Piotrkiem i jego zdjęciami w roli głównej. W sobotę, w Noc Muzeów, spotkajmy się w Galerii Brama na Nowym Rynku 10. Wystawę będzie można oglądać w godzinach 17-22, ale oficjalnie zostanie otwarta o 20. Wtedy zacznie się też miniwieczór wspomnień. Zapraszamy!
Świecka uroczystość była poświęcona wspomnieniom o Piotrku. Jeszcze raz przyszli się z nim spotkać najbliżsi, płoccy fotografowie, koleżanki i koledzy z pracy – płockiej „Wyborczej” i starostwa ze starostą Sylwestrem Ziemkiewiczem na czele. Byli ludzie związani z instytucjami kultury, urzędem miasta i wielu, wielu innych. W kaplicy cmentarza komunalnego z portretu spoglądała na uczestników ceremonii najlepsza wersja naszego kolegi – roześmianego chłopaka, którego tak dobrze pamiętali żałobnicy.

Kiedy padały słowa o jego niespokojnej naturze, dzieciństwie zapamiętanym przez rodzinę jako zadziorne i pełne już wtedy dobrze rysującego się charakteru i krewkiego temperamentu, ale przecież zwykłego w czasach, w których dorastał, kiedy płynęły dalsze wspomnienia przez koleje jego życia, miało się wrażenie, że ten Piotrek z portretu uśmiecha się trochę złośliwie: „No to wam numer wyciąłem, co?”.
Jego obecność była naprawdę wyczuwalna.
Powracał do żywych jako fotograf, człowiek o wielkiej wrażliwości, niespokojna dusza targana chorobą, z którą walczył i raz wygrywał, a raz wygrywała choroba właśnie. I może te prawdziwe wspomnienia i cicho sączące się melodie jego ulubionych piosenek spowodowały, że łzy płynęły nietamowaną strugą. Jakby jeszcze raz się szło z nim ulicami Płocka, gadało na wystawach czy dyskutowało o marzeniach i pragnieniach.

Co chwila ktoś pochodził do wyłożonej w kaplicy księgi kondolencyjnej i żegnał się z Piotrem osobistym wpisem. Na prośbę rodziny nie było wieńców i bogatych wiązanek kwiatów. Tylko pojedyncze róże: białe, różowe, czerwone. Potem, przy grobie, w minucie ciszy raz jeszcze powróciły wspomnienia. – Nie żegnamy Cię, bo będziemy Cię pamiętać długo, przez kolejne lata – mówiła mistrzyni ceremonii. – Dziękujemy Ci za Twoje życie i że byłeś pośród nas.







Udostępnij artykuł:

Zobacz także

Cztery auta, w tym radiowóz, zderzyły się w centrum. Dwie osoby, w tym policjant, przewiezione do szpitala
Autor: Gazeta Płocka
Akcja ratunkowa na Wiśle w okolicach portu w Nowym Duninowie. „Kilkanaście metrów od brzegu motorówka nabiera wody” – takie zgłoszenie odebrali strażacy
Autor: Gazeta Płocka
Płocczanie chcą windy ze skarpy nad Wisłę! Ale miasto boi się odważnych decyzji. Nie myśli przyszłościowo. Wystarczają mu półśrodki
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Filmowe i literackie Mazowsze: Wakacyjna podróż śladami twórców i bohaterów
Autor: Materiał Partnera
Startuje przetarg na zaprojektowanie i rozbudowę DK 60 między Płockiem a Gostyninem wraz z budową obwodnicy Łącka
Autor: Opr. Arkadiusz Adamkowski
Kiedy lato zamienia się w koszmar
Autor: Materiał Partnera
Uniwersyteckie Q&A. Jak będzie się nazywała nasza uczelnia? Co z patronem? Kto działa na jej szkodę? Czy powinna się połączyć z filią politechniki?
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Zwracam się do wszystkich posłów z płn. Mazowsza, bez względu na barwy partyjne: wspólnie podpiszmy projekt ustawy tworzącej Uniwersytet Mazowiecki
Autor: Piotr Zgorzelski


