Trudno nam, gazetowej rodzinie, znaleźć słowa, by oddać bezmiar żalu, szoku, braku zgody na to, co się stało…
Piotrek Augustyniak, nasz kolega, przyjaciel, towarzysz niezliczonych przygód z czasów płockiej „Gazety Wyborczej”, nie żyje.
Telefon dzwoni, koledzy, dalsi i bliżsi znajomi dopytują, wszystkim po prostu trudno uwierzyć. Piotr zmarł tak bardzo za wcześnie, tak bardzo niepotrzebnie, tak nagle. Serce boli. Serca bolą. Tym bardziej, że był człowiekiem niezwykłym, piekielnie zdolnym, pełnym pasji. Walczył ze swymi demonami, ale w zasadzie któż z nas z nimi nie walczy… Próbowaliśmy pomóc, dziś już wiemy, że za mało, za słabo, zbyt nieporadnie.
Zapamiętajcie Piotra, prosimy, przede wszystkim jako wybitnie uzdolnionego fotografa. Samouka, pasjonata, spod którego ręki wychodziły zdjęcia takie jak jego wnętrze – pełne nieoczywistego, zaskakującego piękna, takie, obok których trudno przejść obojętnie. Bo był w naszej gazetowej rodzinie fotografem, fotoreporterem, ale przede wszystkim – artystą. A do tego osobą niezwykle wrażliwą, czułą na każdy przejaw niesprawiedliwości, zaangażowaną.
***
OK, miał swoje zdanie, mówił, co myśli, czasem (czytaj: często) się kłóciliśmy, ale niejeden raz to on miał rację. Bo nie lubił sztampy. Kiedy dostawał zlecenie na zrobienie fotorelacji z jakichś uroczystości, akademii, upiornych nasiadówek czy konferencji prasowych, rzucał krótkie: „nuda!”. Zawsze starał się zobaczyć coś więcej. Był wielkim obserwatorem świata, miasta, ulicy. Kiedyś przyszedł do redakcji i tryumfalnie oznajmił, że zamiast zamówionych fot ma serię zdjęć ludzi na Tumskiej. Zaczęliśmy oglądać, a tam żadnych sylwetek, twarzy, tylko nogi od kolan w dół i buty, buty, buty…
– W takich butach chodzą Płocczanie – mówił zafascynowany tym odkryciem.
Innym razem przyniósł fotkę, której nawet AI by nie wygenerowało. Las, mech i w tym mchu stary męski trzewik, już tym mchem porastający. Wydobywał niezwykłą symbolikę z rzeczy zwykłych, obok których my przeszlibyśmy obojętni.
***
Przełom wiosny i lata 2010 r. – gazety na całym świecie pokazują zdjęcie Piotrka – ktoś, chyba strażak, z zalanego podczas wielkiej powodzi domu, wynosi zdezorientowanego psiaka. Czerwiec 2012 r., zaczyna się Euro, gra Polska, na ulicach pusto, a Piotrek uparcie szuka na nich ludzi – takich jak on trochę dziwnych (no bo jak można nie oglądać Euro?), rozmawia, fotografuje, tworzy wyjątkowo ciekawe historie. Bo dla niego każdego zdjęcie musi nieść jakąś historię. Skoro mowa o piłce… Na parę dni daje się skoszarować z reprezentacją amp futbolu, by przygotować o niej fotoreportaż: „Faceci bez nóg strzelają piękne bramki”. Jedzie nad morze, gdzie ma zamiar stworzyć galerię potworów (kto by pomyślał, że twórcy tych dmuchańców mają taką fantazję). A bliżej – nad naszą Wisłą… Do legendy przeszła już galeria… dziwnych min uczestników festiwalu Audioriver.
Albo ten jego pomysł na fotografowanie plakatów wyborczych w trakcie licznych kampanii. Dostrzegał kontekst plakatu z otoczeniem, czasem z jakąś reklamą, i wydobywał okrutną czasem śmieszność tych zestawień. Uczył nas inaczej, wrażliwiej patrzeć na świat, ludzi, przyrodę. Na burze, błyskawice, rozrywane przez grzmoty niebo… I na billboardy, uliczne reklamy kradnące duszę miasta.
Zostały wspomnienia i zdjęcia, które nie całkiem przepadły w czeluściach internetu…
***
Kochał Piotrek fotografię, kochał las, swoją działkę, lubił się fajnie ubrać, miał zawsze najciekawszą ze wszystkich fryzurę. Takim zapamiętamy Cię my, drużyna z Królewieckiej 12e, gdy ponad dwie dekady temu po raz pierwszy zjawiłeś się w redakcyjnym progu, z zafarbowanymi na blond włosami postawionymi jak u Billy’ego Idola, z aparatem w ręku i szerokim uśmiechem.
Taki będziesz dla nas już na zawsze.
Koleżanki i koledzy z płockiej „Wyborczej”
***
Ulica to moje ulubione środowisko gdzie czuję się znakomicie. Zmysł obserwacji wyostrza się razem z soczewkami obiektywu
Piotr AugustyniakMiejsce gdzie chwytam chwile i zatrzymuję je na zawsze, dla nas.
Piotr Augustyniak
Miał 47 lat. Jako fotograf był związany m.in. z płocką „Gazetą Wyborczą”, „Tygodnikiem Powszechnym”, Polską Agencją Prasową. Laureat BZ WBK Press Foto 2014, Local Press Photo 2006, 2007 i 2009, zwycięzca ogólnopolskiego konkursu inspirowanego twórczością Rembrandta. Pięć razy zwyciężał w konkursie „Mój Płock” (2009, 2010, 2011, 2016, 2017). Autor wystaw w Płockiej Galerii Sztuki, Książnicy Płockiej, Towarzystwie Naukowym Płockim.
Tadeusz Rolke:
wybitny polski fotograf, prekursor polskiej fotografii reportażowej
„I rzeczywiście, zdolności autorowi nie brak, cieszy fakt, iż Piotr potrafi w tak niebanalny sposób ukazać otaczający nas świat”.
Waldemar Krzemiński:
specjalizuje sie w fotografii reportażowej, street photo, wykładowca fotografii w Studium Fotografii ZPAF, w Europejskiej Akademii Fotografii
„Jego [Augustyniaka] fotografie doskonale wpisują się w nurt zwany street photography, fotografię codzienności. (…) zdjęcia Piotra mają niezwykły, wręcz surrealistyczny wymiar. Jest jeszcze jedna rzecz, chyba najważniejsza – umiejętność opowiedzenia całej historii tylko w jednym zdjęciu, oddanie samej kwintesencji sytuacji, często tych najprostszych, trywialnych. Ulicznych właśnie. Piotr pracuje w sposób przemyślany. Każde zdjęcie powstaje najpierw w jego głowie. (…) Ten facet potrafi w ciekawy, często zabawny, a nawet groteskowy sposób ukazać otaczającą nas rzeczywistość. W jego fotografiach dostrzec można wyjątkowy zmysł obserwacji, poczucie humoru, i – co ważne – szacunek i ciekawość do fotografowanych osób miejsc i sytuacji”.
Uroczystości pogrzebowe odbędą się w czwartek, 14 maja o godz. 13 w kaplicy na cmentarzu komunalnym w Płocku, po czym nastąpi złożenie urny z prochami do grobu. Zamiast wieńców i wiązanek rodzina prosi o symboliczną jedną różę.
Fot. PGS
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Cztery auta, w tym radiowóz, zderzyły się w centrum. Dwie osoby, w tym policjant, przewiezione do szpitala
Autor: Gazeta Płocka
Akcja ratunkowa na Wiśle w okolicach portu w Nowym Duninowie. „Kilkanaście metrów od brzegu motorówka nabiera wody” – takie zgłoszenie odebrali strażacy
Autor: Gazeta Płocka
Płocczanie chcą windy ze skarpy nad Wisłę! Ale miasto boi się odważnych decyzji. Nie myśli przyszłościowo. Wystarczają mu półśrodki
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Filmowe i literackie Mazowsze: Wakacyjna podróż śladami twórców i bohaterów
Autor: Materiał Partnera
Startuje przetarg na zaprojektowanie i rozbudowę DK 60 między Płockiem a Gostyninem wraz z budową obwodnicy Łącka
Autor: Opr. Arkadiusz Adamkowski
Kiedy lato zamienia się w koszmar
Autor: Materiał Partnera
Uniwersyteckie Q&A. Jak będzie się nazywała nasza uczelnia? Co z patronem? Kto działa na jej szkodę? Czy powinna się połączyć z filią politechniki?
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Zwracam się do wszystkich posłów z płn. Mazowsza, bez względu na barwy partyjne: wspólnie podpiszmy projekt ustawy tworzącej Uniwersytet Mazowiecki
Autor: Piotr Zgorzelski



Miejsce gdzie chwytam chwile i zatrzymuję je na zawsze, dla nas.