Płocczanie chcą windy ze skarpy nad Wisłę! Ale miasto boi się odważnych decyzji. Nie myśli przyszłościowo. Wystarczają mu półśrodki
Na pierwszy rzut oka to zwykły tekst o windzie. Ale tylko na pierwszy rzut oka. Na końcu wszystko stanie się jasne.

Z miasta, od mieszkańców dochodzą głosy, być może nieco spóźnione, w każdym razie niepozbawione pewnej racji, które warto wziąć pod uwagę. Dotyczą one pytania, jak połączyć nabrzeże Wisły z miastem.
Pomysł budowy elektrycznej windy na płocką skarpę nie jest nowy, poza tym wydaje się, że jego realizacja nie przedstawiałaby większych trudności technicznych. Winda, zgodnie z pierwotną koncepcją, mogłaby stanąć w pobliżu hotelu Starzyński i służyć zarówno do przewozu ludzi, jak i towarów. Rozwiązałaby raz na zawsze problem pokonywania skarpy i związanych z tym trudności.
Przyniosłaby także wymierne korzyści. Ułatwiłaby transport, pozwoliłaby ograniczyć koszty przewozu. Stałaby się również atrakcją dla odwiedzających miasto, a dodatkowo mogłaby przynosić dochody z opłat za korzystanie z niej.
Inne nowe połączenie nabrzeża z koroną skarpy nie rozwiąże problemu szybkiego i wygodnego pokonania płockiego wzgórza. Co najwyżej jedynie go złagodzi.
Czy naprawdę chcemy wiecznie poprzestawać na półśrodkach i nie myśleć o przyszłości?
PS. Powyższy tekst nie powstał ani dziś, ani nawet w 2026 r. To tylko uwspółcześniona wersja artykułu sprzed… 100 lat. Lekko zmieniliśmy jedynie stare słownictwo i formy językowe, dawny teatr, którego już nie ma, zastąpiliśmy postawionym blisko hotelem, a dojazd połączeniem. Argumenty oraz sens tekstu pozostały te same. I właśnie to robi wrażenie — mimo upływu 100, a nawet więcej lat (bo już wiek temu „projekt windy elektrycznej pod górę płocką” określano jako „dość dawny)” – temat pozostaje aktualny. Brzmi niezmiennie i po dekadach powraca zwłaszcza w trakcie kampanii wyborczych, gdy windę zastępuje czasem kolejka.
Konieczność więc to czy fanaberia? Czy Płock – mając na uwadze i mieszkańców, i turystów – powinien wreszcie poważnie pomyśleć o wygodniejszym dla niezmotoryzowanych, spacerowiczów połączeniu miasta z Wisłą? Ciekawi jesteśmy Waszych opinii.

Artykuł z „Dziennika Płockiego” z czerwca 2026 r. wyszukał Michał Kacprzak.
Fot. Dominik Dziecinny
Udostępnij artykuł:


Zobacz także

Dziś uroczystość Matki Bożej Zielnej. Błogosławimy bukiety kwiatów i ziół, plony ziemi w snopach lub wieńcach
Autor: Ks. Andrzej Rojewski
A skoro już piszemy o lwach… Kto pamięta, jak dwie bestie rodem z Kaukazu grasowały pod Płockiem? Postawiły na nogi wszystkie możliwe służby
Autor: Opr. Arkadiusz Adamkowski
Alfonso Silva nafciarzem. Podpisał z Wisłą Płock umowę na najbliższe dwa sezony
Autor: aa
Pożar wędzarni w Świerczynie pod Drobinem. Jedna osoba nie żyje
Autor: Gazeta Płocka
Wieża Zegarowa będzie odnowiona. Umowa z wykonawcą podpisana
Autor: aa
Krzysztof Izmajłowicz, były wiceprezydent Płocka i prezes Izby Gospodarczej Regionu Płockiego, nie żyje
Autor: Arkadiusz Adamkowski
100P!łock. Kontuzja za kontuzją u nafciarzy. Zaćmienie slońca. Sukces Vox Singers. Nowy skwer na Zielonym Jarze…
Autor: Gazeta Płocka
Kamienne płockie lwy wcale nie są z Płocka. Budował się kombinat, gdy na pace ciężarówki jako element napływowy przyjechały…
Autor: Arkadiusz Adamkowski


