Ks. Andrzej RojewskiOD ŚWIĘTA DO ŚWIĘTA
Objawienie Pańskie czyli Święto Trzech Króli. „Bóg proponuje siebie, lecz nie narzuca się; świeci, ale nie oślepia”
Epifania – to słowo wskazuje na objawienie się Pana wszystkim narodom reprezentowanym w tym obchodzie przez Mędrców: „Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon”.
W ten sposób ukazuje się im Bóg, który przyszedł dla wszystkich: każdy naród, język i lud jest przez Niego akceptowany i miłowany. Wyruszyli w drogę ku Temu, którego symbolem jest światło przez nich na niebie rozpoznane. Ono ich prowadzi, dociera wszędzie i wszystko oświetla.
Ale jeśli Bóg objawia się dla wszystkich, to wciąż budzi zdziwienie, jak się objawia. Ewangelia Mateusza opowiada o drodze do pałacu Heroda, gdzie Mędrcy mówią o Jezusie jako królu: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski?”. Znajdą Go, ale nie w pałacu królewskim w Jerozolimie, lecz w skromnym mieszkaniu w Betlejem. Ten sam paradoks pojawił się w Boże Narodzenie. Ewangelia mówiła o spisie ludności całej ziemi za czasów Cezara Augusta i gubernatora Kwiryniusza). Ale żaden z ówczesnych możnych nie zdawał sobie sprawy, że Król historii narodził się w ich czasie.
I znowu, gdy Jezus w wieku około 30 lat objawił się publicznie, poprzedzony przez Jana Chrzciciela, Ewangelia przedstawia kolejną, uroczystą prezentację kontekstu, wymieniając wszystkich „wielkich” tego czasu, władzę świecką i duchową, konkludując: „skierowane zostało słowo Boże do Jana (…) na pustyni”.
Nie do żadnego z wielkich, ale do człowieka, który wycofał się na pustynię. Bóg nie staje w świetle reflektorów świata, aby się objawić.
Można by pomyśleć, pisze papież Franciszek, że „lepiej byłoby, gdyby gwiazda Jezusa pojawiła się w Rzymie na Wzgórzu Palatyńskim , z którego cesarz August rządził światem; całe imperium natychmiast stałoby się chrześcijańskie. Albo gdyby oświeciła pałac Heroda, mógłby on uczynić coś dobrego, zamiast złego. Ale światło Boga nie trafia do tych, którzy świecą własnym światłem. Bóg proponuje siebie, lecz nie narzuca się; świeci, ale nie oślepia. Zawsze istnieje wielka pokusa mylenia światła Boga ze światłem świata. Ileż razy goniliśmy za zwodzącymi przebłyskami władzy i pierwszego planu na scenie, przekonani, że oddajemy dobra posługę Ewangelii! Ale w ten sposób ustawiliśmy światła po niewłaściwej stronie, ponieważ Boga tam nie było. Jego łagodne światło jaśnieje w pokornej miłości. Ileż razy, jako Kościół, staraliśmy się błyszczeć własnym światłem! Ale to nie my jesteśmy słońcem ludzkości. Jesteśmy księżycem, który, pomimo swych cieni, odzwierciedla prawdziwe światło Pana (…) To Pan jest światłością świata. On, a nie my”.
Tylko Mędrcy widzieli gwiazdę na niebie, nie uczeni w Piśmie, nie Herod, czy ktokolwiek w Jerozolimie. Opuścili swoje domy i stali się pielgrzymami na drogach poszukiwania źródła światła.
Ks. Andrzej Rojewski
Autor jest wieloletnim wykładowcą liturgiki w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku.
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

UE pomoże w tworzeniu nowych parków: rekreacyjnego i kieszonkowego na Podolszycach Południe, dwóch kieszonkowych na osiedlu Miodowa
Autor: Opr. Arkadiusz Adamkowski
Nafciarze przegrywają dwumecz ze Sportingiem i kończą przygodę z Ligą Mistrzów
Autor: Arkadiusz Adamkowski
„Był sobie słoń. Wielki jak słoń…, lecz strasznie był zapominalski”. Luka w pamięci, czyli pierwsze obawy demencji łatwo przeoczyć
Autor: Jarosław Wanecki
„Kuferek pełen książek” – projekt, który ma zachęcić najmłodszych do sięgania po literaturę i rozwijania wyobraźni
Autor: Ziemkiewicz& Kominek
Nowe trasy dla cyklistów i inwestycje w regionie: Podsumowanie Informacji z Mazowsza
Autor: Materiał Partnera
„Było mokro, było wesoło, będzie co wspominać”. Lany Poniedziałek w gminie Słupno [ZDJĘCIA, WIDEO]
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Kończy się miejsce na nowe groby na cmentarzu. Zdecydowano: powiększamy go, ogradzamy
Autor: Michał Kacprzak
Po pełnym bulwersujących wydarzeń Wielkim Piątku, w oczekiwaniu na „Alleluja”, mamy milczącą Wielką Sobotę
Autor: Ks. Andrzej Rojewski



