Ks. Andrzej RojewskiKs. Andrzej Rojewski
WIELKI TYDZIEŃ

Po pełnym bulwersujących wydarzeń Wielkim Piątku, w oczekiwaniu na „Alleluja”, mamy milczącą Wielką Sobotę

Kościół przeżywał ten dzień w atmosferze żałoby, ponieważ znajdował się między Wielkim Piątkiem a celebracją Wigilii Paschalnej. Był to dzień postu, skupienia i oczekiwania, przygotowania do wielkiego wydarzenia, do chrztu neokatechumenów.

Wschodni chrześcijanie wspominali także w tym dniu zstąpienie Chrystusa do otchłani. Na Zachodzie, chociaż ta prawda jest wyznawana w „Credo” („zstąpił do piekieł”), to jednak nie odgrywa ważnej roli
w przeżywaniu Wielkiej Soboty. „Co się stało? Wielka cisza spowiła ziemię; wielka na niej cisza i pustka. Cisza wielka, bo Król zasnął” – tak rozpoczyna się homilia biskupa z IV wieku, z Cypru, którą znajdujemy jako II czytanie w Oficjum Czytań z Wielkiej Soboty.


Po pełnym bulwersujących wydarzeń Wielkim Piątku, po siedmiu słowach Chrystusa na krzyżu, zanim zabrzmi chwalebny hymn Paschalny i Alleluja, Kościół przeżywa ten dzień w milczeniu, trwając przy Panu, który nie daje znaku życia. Czuwa, poszcząc, aby połamać Chleb wielkanocnej Eucharystii, żeby ciałem i duszą wejść w święto Zmartwychwstania.

Począwszy od VII, do połowy XX wieku, Wielka Sobota nie była dniem milczenia, ponieważ nabożeństwo Wigilii Paschalnej rozpoczynano już przed południem. W 1955 r. przywrócono Wielkiej Sobocie pierwotny
charakter, a więc milczenie i czuwanie (Pius XII). W tę milczącą sobotę Kościół zaprasza do medytacji misterium, o którym myślimy bardzo rzadko: misterium Chrystusa, który zstępuje do otchłani, aby znaleźć Adama, obudzić go i wprowadzić do królestwa niebieskiego.


Jezus zstępuje do otchłani, aby wstąpić do nieba z ludźmi, których wybawił od śmierci wiecznej. Stamtąd „powtórnie przyjdzie sądzić żywych i umarłych”. Nikt nie był świadkiem zmartwychwstania. Nikt poza Chrystusem nie wie co znaczy zmartwychwstać. Sam Jezus, choć przez trzy lata wyjaśniał uczniom sprawy królestwa, i mówił im o swojej śmierci i zmartwychwstaniu, nie powiedział jednak, co znaczy zmartwychwstać.

On sam umarł i zmartwychwstał, jako pierwszy z ludzi. Zmartwychwstanie jest nową formą życia, kompletnie inną od dotychczasowej. Na ziemi nie wiemy o nim nic, ani nie mamy żadnego jego doświadczenia. Zmartwychwstały Jezus należy już bardziej do świata nieba, niż do świata ziemskiego, bardziej do świata Ducha, niż do świata ciała, bardziej do świata chwały, niż świata kruchej ludzkiej egzystencji. Nieograniczony ziemskim ciałem, mówi: „To Ja jestem. Nie bójcie się!”.

Ks. Andrzej Rojewski

Wieloletni wykładowca liturgiki w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku, obecnie kapelan Domu Seniora Leonianum.

Fot. Pixabay

Kategoria: News, Opinie

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl