Jarosław WaneckiJarosław Wanecki
NASTĘPNY PROSZĘ

Spaceruj każdego dnia, a kiedy się złościsz, oddychaj głębiej. Łańcuszki szczęścia wyrzucam zwykle do kosza. Tym razem jednak…

… mimo cytowań wątpliwego źródła, spodobało mi się dziesięć fraz japońskiego geriatry Hideki Wady, które w długim dystansie życia świąteczne pozdrowienie zamienia w listę zadań. Wybrałem tylko takie, które nie wymagają szczególnego wysiłku i są w miarę łatwe do spełnienia.

Od kilkunastu miesięcy jestem w elektronicznej grupie koleżanek i kolegów ze studiów. Nie biorę aktywnego udziału w wymianie zdań, ale ciekaw jestem, co u nich słychać i czy udało się jubileuszowe spotkanie rocznika, na którym nie byłem. Dzięki połączeniu odbywam sentymentalną podroż do łódzkiego czasu nauki medycyny wraz z publikowanymi zdjęciami z szuflad, wskrzeszonych cyfrowym zapisem.

Dobrze też wiedzieć, gdzie kto pracuje i jaką ma specjalizację. Nigdy nie wiadomo, czy nie będziemy się realnie potrzebować.


Przedświąteczne wzmożenie aktywizuje grupy, skute ogniwami katalogu kontaktów. Życzenia, obrazy Zmartwychwstania Pańskiego, zające i kopy pisanek w najróżniejszych wariacjach tekstowo-graficznych, co chwila uruchamiają wyświetlacz i wirtualnie znów łączą. Wśród nich, od czasu do czasu, znajdują się także lekarskie rady. Wczorajsza miała formę „łańcuszka szczęścia” z prośbą o przesłanie dalej.

Najczęściej takie wiadomości, kartki i przepisy chlebowe wyrzucam do kosza. Tym razem, mimo cytowań pochodzących z wątpliwego źródła, spodobało mi się dziesięć fraz japońskiego geriatry Hideki Wady, które w długim dystansie życia świąteczne pozdrowienie zamienia w listę zadań. Wybrałem tylko takie, które nie wymagają szczególnego wysiłku i są w miarę łatwe do spełnienia.


Po pierwsze: spaceruj każdego dnia, by być w ruchu, a ciało się nie zatrzymywało. Kiedy się złościsz, oddychaj głębiej. Dokładnie przeżuwaj jedzenie – umysł pracuje razem z ustami. Nie nadużywaj leków. Zrozum, że na starość prawo jazdy nie jest koniecznością. Rób to, co kochasz i zostaw to, czego nie lubisz. Nie zamykaj się w domu. Nie spędzaj czasu z ludźmi, którzy są ci niemili. Optymizm jest najlepszym lekarstwem. Nie walcz ciągle z chorobą – naucz się z nią żyć.


Sięgnąłem na półkę z „Wachlarzem” Joanny Bator, historiami mangi, pochwałą cienia i przepisami na dobre życie. Wśród odległych kulturowo haseł i wspomnień japońskiej harmonii za każdym razem odkrywam prostotę przesłania „Ikigai”, czyli koncepcji „sensu istnienia”, rozrysowanej ogniwami: pasji, misji, zawodu i powołania.

Kraj kwitnącej wiśni, z którego płynie tak wiele sentencji i dobrych rad na długowieczność jest zwycięzcą w kategorii starzejących się społeczeństw i wydaje się być z tego dumny. Zdecydowała o tym nie tylko jakość ochrony zdrowia z elementami medycyny wschodniej, ale przede wszystkim styl życia. Siła codziennego nawyku przeciwstawiana jest tam wzmożonym oraz najczęściej spóźnionym wysiłkom, kiedy już ciało i umysł odmawiają posłuszeństwa. Odwrotnie niż w świecie zachodnim, w którym profilaktyka jest nadal sloganem reklamowym, a nie łańcuchem wyuczonych od dziecka zachowań: bez obżarstwa, z dozą aktywności ruchowej, akceptacją własnego ciała i optymizmem bez zbędnej farmakologii.

Takie przesłanie warte jest uwagi i dalszego przesłania w łańcuszku znajomych.

Jarosław Wanecki

Lekarz, były prezes Okręgowej Izby Lekarskiej

Fot. Freepik

Kategoria: News, Opinie, Zdrowie

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl