Tańczyło się tam, „szachowało” i agitowało. Fartuchy szyło, plakaty drukowało. Pożegnanie z kolejnym miejscem z duszą
Nie ma już charakterystycznego budynku przy ul. Kochanowskiego 9, po sąsiedzku ze Szkołą Podstawową nr 11. To miejsce z zapomnianą już dziś historią, ostatnio były tam jedna, a potem dwie agencje reklamowe.
Wszystko wie o nim Mirosław Łakomski, płocki artysta plastyk, właściciel agencji Via-Art. – Tak naprawdę to były to dwa budynki, połączone, ten bliżej ul. Kochanowskiego – drewniany, drugi – murowany. Na samym początku chodziło się tam do świetlicy Mostów Płockich – opowiada.
Dodaje, że obok, w parterowych budynkach przy ul. Mickiewicza, urządzono mieszkania dla pracowników Mostów.
A wracając na Kochanowskiego… – Wewnątrz była scena, na której zapewne odbywały się charakterystyczne dla lat 50. ubiegłego wieku agitki, ale także zabawy taneczne, rozgrywki szachowe, grało się może w ping-ponga itd. – wylicza nasz rozmówca.
Na początku lat 60. budynki zostały przekazane Spółdzielni Pracy Krawieckiej im. Hanki Sawickiej.

Opisuje Mirosław Łakomski: – W ogóle to została powołana do życia w 1946 r. zatrudniała kobiety bez wykształcenia. Druga spółdzielnia, „Ubiór”, powstała dwa lata później, trudniła się szyciem fartuchów i ubrań roboczych. W 1963 r. zakłady te połączono, kontynuowały działalność pod patronatem Władysława Broniewskiego. Poszerzono asortyment, postawiono na produkcję tzw. konfekcji ciężkiej, odzieży ochronnej i roboczej. Była to sprawnie działająca spółdzielnia osiągająca przerób roczny w 1965 r. sięgający 400 mln zł. Centrala Handlu Zagranicznego zakwalifikowała nawet produkcję płockich krawców na eksport.
Starą scenę przy Kochanowskiego 9 Łakomski pamięta z nieco wcześniejszych czasów, gdy co roku organizowano tam świąteczne spotkania, stały ogromna choinka i tron z Mikołajem. – Jakież było moje zdziwienie, gdy jako 12-latek zajrzałem do taty, który był tam brygadzistą. Myślałem, że choinka jeszcze stoi i że znajdę na niej jakieś zapomniane cukierki. Tymczasem zobaczyłem maszyny do szycia: 30 na scenie i trzy razy tyle na widowni.


Po latach spółdzielnia ogłosiła upadłość i wtedy powstała tam prywatna szwalnia.
W 1995 r. Mirosław Łakomski wrócił na Kochanowskiego 9. – Razem ze wspólnikiem Pawłem Nowakiem odkupiliśmy budynek, w którym kontynuowaliśmy działalność Agencji Reklamowej Via-Art. Potem działały tu dwie niezależne firmy reklamowe.





Aż wreszcie w ub.r. posesja została kupiona przez dewelopera z branży budowlanej. Niedawno budynek/budynki zostały zburzone, by zrobić miejsce pod nowa inwestycję.




Fot. ze zbiorów Mirosława Łakomskiego
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Dorobił się Płock nowej gwiazdy. O Kamilu Kovalence, samozwańczym radnym, huczy w sieci, trąbią radio i TV, a jemu w to graj
Autor: mb
Wypadek na ul. Mostowej. 49-letni rowerzysta przewieziony do szpitala
Autor: Gazeta Płocka
Bezpłatne badania. Dla płocczanek: USG piersi i profilaktyka osteoporozy, dla płocczanek i płocczan: wczesne wykrywanie raka płuc
Autor: Komunikaty
Wykonawca przebudowy dróg na osiedlu Miodowa Jar i ul. Miodowej między Łukasiewicza a Gałczyńskiego wybrany
Autor: Komunikaty
Jak Wisła z Cracovią wygrała i dzięki trzem punktom ze strefy spadkowej się wydostała [ZDJĘCIA]
Autor: Adam Kędryna
„Informacje z Mazowsza”. Najnowsze wydanie wideoprogramu samorządu Mazowsza, a w nim relacja z dożynek województwa, rozpoczęcia roku szkolnego…
Autor: Materiał Partnera
Dziś Kościół obchodzi święto, które wiąże się ze św. Heleną i odnalezioną przez nią cenną relikwią
Autor: Ks. Andrzej Rojewski
Czerniak oka i promieniowanie UV. Dlaczego profilaktyka ma znaczenie?
Autor: Materiał Partnera





