Michał KacprzakMichał Kacprzak
STUTYGODNIK PŁOCKI

Znany restaurator zdradził Płock dla Torunia, radni lekceważą swoją pracę, z miasta uciekają rozgoryczeni aktorzy

Tak to jest, jak się w mieście „przedkłada cyrk nad teatr” – tłumaczą ci ostatni.

„Stutygodnik Płocki” nr 12, 19-25 marca 1926 r.

Życie społeczne

  • Płock musi posiadać własne lotnisko! (19 III)

„Czas już zrozumieć, że na wypadek wojny dzielni lotnicy nasi walnie przyczynią się do zwycięstwa. Dla rozwoju potężnego lotnictwa prócz samolotów, pilotów i mechaników, musi Polska wybudować sieć przyziemi (lotnisk)! Niechże Płock nie będzie ostatni!”.

  • Komunikaty (19 III)

„Niniejszym mam zaszczyt podać do wiadomości Szan. Publiczności, że z dn. 16 marca przestałem prowadzić restaurację w Hotelu Warszawskim w Płocku (na zdj. na górze strony z lewej). Dziękując Szan. Publiczności za dotychczasowe poparcie, podaję do wiadomości, że obecnie prowadzę restaurację w Toruniu w hotelu pod Orłem (na zdj. z prawej) — i polecając nadal łaskawym względom Sz. Klijenteli z Płockiego pozostaję z poważeniem. Władysław Sąchocki, b. kierownik Restauracji Hotelu Warszawskiego”.

Życie gospodarcze

  • Nowe kółka rolnicze (24 III)

„W ostatnich czasach powstały dwa nowe Kółka Rolnicze: w Setropiu gm. Drobin i Strupczewie gm. Brudzeń. Kółka te zgłosiły swoje przystąpienie do Okr. Tow. Rolniczego w Płocku”.

Reklama

Z Rady Miejskiej

  • Porządek dzienny (19 III)

„Ponieważ zwołane na dzień 17 marca 1926 r. posiedzenie Rady Miejskiej, z braku quorum nie odbyło się przeto w dniu 19 b. m. t. j. w piątek o godzinie 8 wiecz. odbędzie się następne posiedzenie, z tym samym porządkiem dziennym, które będzie prawomocne niezależnie od liczby przybyłych członków”.

Ze szkół

  • Jak pracuje szkoła powszechna męska w Płocku (19 III)

„Dnia 17 marca w Teatrze Miejskim odbył się wieczór szkoły powsz. im. St. Jachowicza, poprzedzony pięknem i mocnem słowem ks. Dr. Walczykiewicza, Opiekuna tejże szkoły. Uczniowie występowali w komedyjkach, zespołach gimnastycznych, chórach śpiewaczych, w zespołach muzycznych okarynowych, mandolinowych i skrzypcowych, w orkiestrze dętej. Występowali jako wykonawcy i dyrygenci. Na podstawie tego, co widz oglądał i słyszał, ustalić bezsprzecznie można, że dźwignął się z banalności i niemocy stan nauczycielski, i szkoła poczuła w sobie siłę i zdobywa coraz szerszy rozmach życiowy. W niej podały sobie ręce dwa czynniki narodowe; nauka polska i sztuka polska! Otóż w ten tylko sposób, przez dobroczynną działalność szkoły, zdołamy podnieść poziom życia mas i oprzeć na mocnych fundamentach przyszłość narodu”.

  • Na dożywianie dzieci 2-ej Szkoły Powszechnej Męskiej (20 III)

„Mamy nareszcie powszechne nauczanie. Dzięki niemu nikt z młodego pokolenia nie jest pozbawiony światła wiedzy. Ale jakież to pokolenie? W większej swej części mizerne to, chude i niedokarmione — dziatwa epoki powojennej, pełnej chorobliwej nerwowości aż do psychozy. To też słusznie czynią opieki szkolne, że dożywiają tą dziatwę. Bez tego dożywiania nieraz nie mogłaby ona dokończyć nauki.

I oto właśnie w niedzielę d. 20 b. m. na ulicach miasta sprzedawany będzie znaczek na rzecz dożywiania dzieci 2 ej Szkoły Powszechnej Płockiej Męskiej. Czy znajdzie się ktoś, ktoby odmówił przystrojenia się tym znaczkiem? Chyba nikt! Jesteśmy pewni, że wszyscy od wczesnego ranka będziemy przybrani w ten znaczek, najkonieczniejszej, bo społecznej, ogólnej potrzeby”.

  • Modelarnia (25 III)

„Dzięki pomocy finansowej, udzielonej przez Zarząd Płockiego Komitetu Ligi Obrony Powietrznej Państwa, powstaje w Gimn. im. Wł. Jagiełły pierwsza w Płocku modelarnia lotnicza. Modelarni lotniczych jest w Polsce 36, w tej liczbie 14 warszawskich. Najlepsza jest bezsprzecznie w szkole rzemieślniczej im. Konarskiego (Warszawa, Leszno 72) prowadzona przez znanego również i w Płocku pilota Woynę Wojciecha”.

Ze sportu

  • Turniej szermierczy (24 III)

„Dnia 21 b. m. odbył się w gimn. kr. Wł. Jagiełły pierwszy na gruncie szkolnym w Płocku turniej szermierczy. Na program składały się następujące punkty: ćwiczenia, walka na szable i na bagnety. Do ćwiczeń i walk na szable stawiło się ośmiu zapaśników wyłącznie uczniów gimn. Wł. Jagiełły. Najciekawszym momentem były finałowe rozgrywki o mistrzostwo. W walce na szable osiągnął pierwsze miejsce J. Felczak wyróżniwszy się dobrą techniką i zręcznością. Dwa następne punkty zdobyli Ossowski i Harniczek, przyczem ładną postawą i dobrą techniką odznaczył się kol. Ossowski, rokujący w przyszłości wielkie nadzieje. W walce na bagnety zdobył pierwsze miejsce J. Betley. Sędziowali p. por Witanowski, plut. Sawicki oraz prowadził ćwiczenia i walki wach. Kasparow.

Zaznaczyć należy, że inicjatywę całej tej imprezy należy przyznać uczniom należącym do sekcji szermierczej K. S. »Jagiellonki«. Pierwsze lody przełamane. Spodziewamy się, iż obecnie młodzież, rozumiejąc potrzebę kształcenia nietylko umysłu, ale i ciała, stawać będzie ochoczo w szrankach szermierczych”.

Na zdj.: Lekcja szemierki, 1928 r, źródło: NAC

Z teatru

  • Skrzynka do listów (25 III)

„Szanowny Panie Redaktorze

W odpowiedzi na liczne interpelacje zwolenników Teatru spieszymy z odpowiedzią że do prędkiego opuszczenia m. Płocka skłania nas stanowisko pewnych jednostek, nieuznających Teatru wogóle, które gotowe są dla osobistej przyjemności poświęcić kulturę dla niekultury, osłaniając to płaszczykiem społecznym. Proszę nie dziwić się naszemu rozgoryczeniu, lecz wytężona nasza praca zasługiwała chyba na liczenie się z nią nawet naszych antagonistów. Przekładanie zaś cyrku nad Teatr niezbyt dobrze świadczy o poziomie duchowym tychże.

Z poważaniem. Zrzeszenie Artystów Scen Polskich”.

Z kina

Rozmaitości

  • Ciekawy przypadek letargu (20 III)

„LWÓW. Pisma donoszą z Czortkowa o ciekawym wypadku letargu. Do Czortkowa przybył ze Lwowa do swego wuja niejaki Rogelski zredukowany urzędnik państwowy, który zajmował się robotami domowemi. Niedawno Rogelski skaleczył się w palec tak nieszczęśliwie, że okazała się potrzebna amputacja dwuch palców. Operacja się udała, ale chory na skutek ogólnego wyczerpania nie obudził się. Uznano go za zmarłego i odstawiono do grabarki. W nocy Rogelski obudził się z letargu i przerażany zaczął krzyczeć. Nikt jednak jego jęku nie usłyszał. Znaleziono go rano zemdlonego na ziemi. Po doprowadzeniu do przytomności Rogelski wskutek ogólnego osłabienia i wyczerpania zmarł po dwuch dniach”.

Pisownia oryginalna

Na zdj.: Hotel Warszawski w Płocku i Hotel pod Orłem w Toruniu

Michał Kacprzak

Harcerz, historyk z Małachowianki.

Kategoria: News, Opinie, Stutygodnik Płocki

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl