Michał KacprzakMichał Kacprzak
STUTYGODNIK PŁOCKI

Z kroniki policyjnej. Jeden zostawił w Płocku konie bez opieki, drugi trzepał ubrania o niedozwolonej porze. Posypały się kary

A poza tym: co za rogatką dobrzyńską robią sztuczne gołębie, co spada z płockich budynków i kto (i dlaczego) łatwiej wychodzi za mąż – blondynki czy brunetki?

„Stutygodnik Płocki” nr 32, 6-12 sierpnia 1925 r.

Z Rady Miejskiej

  • Ulica im. Piłsudskiego (12 VIII)

„Na ostatniem posiedzeniu Rady Miejskiej – jednogłośnie uchwalono nazwać ulicę Aleksandryjską ulicą im. Marszałka Piłsudskiego. Może nie każdemu wiadomo, że ulicą Aleksandryjską nazwali rosjanie jedną z uliczek, znajdujących się w czworoboku placu Florjańskiego (tam gdzie Bank Polski)”.

Reklama

Życie społeczne

  • Zjazd Legionistów w Płocku (7 VIII)

„W dniu wczorajszym miasto nasze na powitanie uczestników pierwszego Zjazdu Legjonistów-Płocczan przybrało szaty odświętne pięknie przyozdabiając się flagami.

Po nabożeństwie w kaplicy na »Stanisławówce« od stopni ołtarza powitał zebranych w liczbie z górą stukilkudziesięciu osób ks. prał. Ignacy Lasocki przemówieniem, w którem nawiązał trafnie dzień Zjazdu z dniem święta kościelnego Przemienienia Pańskiego i oddawszy należne słowa wdzięczności i uznania dla Legjonów Polskich i ich Wodza Marsz. Piłsudskiego nie zapomniał podkreślić zasługi i innych bojowników za wolność, a współczesnych twórców armji polskiej.

Z kolei uczestnicy zjazdu udali się na Bitnią Mogiłę poległych w 1920 r., gdzie złożyli wieńce. Przytem imieniem byłych Legjonistów hołd poległym w obronie kraju i miasta złożył p. Celmer.

Po otwarciu Wystawy Pamiątek Legionowych, […] o g. 1 m. 30 rozpoczęły się obrady Zjazdu Legionistów Płockich w sali kino teatru »Sfinks«. O g. 7 wiecz., miał miejsce wieczór uroczysty w Teatrze Miejskim. O g. 9 ej wiecz. bankiet, na którym wygłoszono szereg toastów i który przeciągnął się do późnej nocy.

Dziś w drugim dniu Zjazdu program zapowiada zwiedzanie miasta, dalsze obrady i wspólny odjazd na Zjazd ogólno-polski Legjonistów do Warszawy”.

  • Przypomnienia na czasie (8 VIII)

„Nastaje czas spożywania owoców. Dzieci, młodzież i starsi, mniej liczący się z wymaganiami form towarzyskich i mniej liczący się z potrzebami estetyki i hygjeny, rzucają niejednokrotnie ogryzki lub pestki na chodniki. Zwyczaj ten należy uważać jako karygodny i niedopuszczalny. Jeśli poczucie osobistej godności nie skłania ich do przestrzegania przepisów hygieny i estetyki, winni i posterunkowi policjanci zwracać na te rzeczy baczną uwagę”.

  • Wieczornica wioślarska (8 VIII)

„W sobotę nadchodzącą t. j. dziś odbędzie się wieczornica taneczna w salonach nowej siedziby wioślarskiej dla członków i gości wprowadzonych. Letnie wieczornice wioślarskie mają już ustaloną sławę, że skromnie ale wybornie na nich ubawić się zawsze można. To też i obecna wieczornica napewno cieszyć się będzie dużem powodzeniem”.

  • Wrażenia z zebrania kobiecego w dniu 9-ym sierpnia r. b. (11 VIII)

„O godzinie 6 1/4 nad wieczorem w dniu 9 b. sierpnia, na sali gmachu po-Benedyktyńskiego zebrało się około 60 osób ze świata kobiecego, reprezentującego różne warstwy społeczne. Zebranie zagaił referent, x. Józef Strojnowski, prosząc o obiór przewodniczącej, aby móc po referacie godnie przeprowadzić przewidywaną dyskusję. Na przewodniczącą zebrania zaproszono prezeskę Katolickiego Związku Polek, p. Fr. Niemirowską. W referacie »Czem jest kobieta i jaka jest rola w społeczeństwie«, referent poruszył zasadnicze rzeczy odnośnie kobiety, jako dziecka, dziewczęcia, małżonki i matki, dając uprzednio szereg wyjaśnień pedagogicznej natury o roli kobiety, jako wychowawczyni, w pojęciu jaknajszerzej ujętem”.

  • Czy to żołnierze, czy chłopcy przebrani za żołnierzy (12 VIII)

„Już po kilkakroć publicznie zwracano uwagę, kogo należy na nieporządki przy czatowni płockiej, odnośnie popsutych barjerek, które kilka miesięcy wstecz były jeszcze w całości, odnośnie zieleńca rosnącego na żywym kamieniu i odnośnie niekarnego pełnienia tak zwanej »warty« przez żołnierzy. Skutku pożądanego jednakowoż doczekać się dotąd trudno. Rodzi się więc pytanie, że może niesłusznie robiono uwagę pod adresem wojskowości, bo może to chłopcy zwykli przebierają się za żołnierzy i tak oto, po chłopięcemu, bez poczucia odpowiedzialności żadnej, przechadzają się w ubiorze żołnierza polskiego. Czas przecież rzeczy poważne uporządkować”.

Życie gospodarcze

  • Domy w ruinie (12 VIII)

„Z przykrością stwierdzić należy, że większość naszych domów znajduje się w stanie na gwałt domagającym się remontu. Domy te zaczynają w końcu zagrażać bezpieczeństwu publicznemu. Tynk bowiem, dawno już nie odświeżany, odpada nieraz całemi kawałami, wobec czego o wypadek tragiczny nie trudno, szczególnie w chwilach ożywionego spaceru na ulicach pryncypalnych. Nietylko tynk, ale spadają nawet cegły. Pomimo pewnego złagodzenia ustawy o ochronie lokatorów, żadnego ożywienia w ruchu remontowym nie widać”.

Kronika kryminalna

  • Protokoły (10 VIII)

„W dniu 6 b. m. policja płocka sporządziła protokuły: za pozostawienie koni bez opieki 1, za trzepanie ubrania w niedozwolonej porze 1. Z doniesień prywatnych zanotowano następujące: Szynkielewskiej Józefy o pobiciu jej przez zięcia Zygmunta Jezierskiego, Zalewskiego Jana o kupnie 2 świń na rynku od nieznanej osoby, przyczem jedna ze świń zaraz zdechła”.

Ze szkół

  • Cieplarnia szkoły ogrodniczej (11 VIII)

„W ogrodzie, wyznaczonym do zajęć praktycznych uczenic szkoły ogrodniczej wprowadzono nader pożądaną inwestycję, mianowicie pobudowano cieplarnię. Budynek według planu inż. p. Kowalskiego, przedstawia się gustownie i dostosowany został w zupełności do swego celu. Cieplarnia jest już na ukończeniu”.

Ze sportu

  • Z Towarzystwa Racjonalnego PoIowania (7 VIII)

„Zarząd Płockiego Towarzystwa Racjonalnego Polowania podaje do wiadomości członków i chętnych, że z dniem 7 b. m. na terenie Składów Nobla za rogatką Dobrzyńską, otwiera standy strzelania do rzutek asfaldowych (sztucznych gołębi). Standy odbywać się będą w poniedziałki, środy i piątki od g. 3 do g. 5 po południu.

Zarząd prosi wszystkich miłośników tego sportu o jaknajliczniejsze uczęszczanie i ćwiczenie się w strzelaniu śrutowem dla urządzenia konkursu”.

Prezydent Ignacy Mościcki podczas strzelania, Spała 1934, źródło: NAC

Rozmaitości

  • W Ameryce – blondynki górą! (7 VIII)

„Badania statystyczne w Ameryce wykazały, że w ostatnich czasach blondynki łatwiej wychodzą zamąż, niż brunetki. Jeden z uczonych twierdzi, że blondynki dlatego mają większe powodzenie, bo posiadają – łagodny charakter. Ponadto zaś lwią część mężczyzn w Ameryce stanowią bruneci, którzy w myśl zasady »les extrêmes se touchent«, wolą mieć za żonę blondynkę. Pewien zgryźliwy dziennikarz nowojorski zapytuje uczonego, czy uwzględnił w swej statystyce także blondynki, które ten kolor włosów zawdzięczają pewnym i zabiegom chemicznym i jak się u nich przedstawia – »łagodny charakter«”.

Zdj. na górze strony z połowy lat 20. ub. wieku. Fot. NAC

Michał Kacprzak

Harcerz, historyk z Małachowianki

Kategoria: News, Opinie, Stutygodnik Płocki

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl