„Pakuj się do Płocka”… Wielodzietna rodzina dzików odpowiedziała na zaproszenie miasta, na city breaku wylądowała na Mostówce [WIDEO]…
… choć – w przeciwieństwie do innych turystów – przyrzekła sobie raczej z daleka trzymać się od zoo. Najwyraźniej to ta przeklęta nawigacja znów wyprowadziła ją na manowce.

I tak, chcąc nie chcąc, na ul. Mostowej, tuż przy wjeździe na most, pokaźna gromadka też – jak jej bliżsi czy dalsi pobratymcy z sąsiedztwa – stała się atrakcją i robiła furorę wśród kierowców [panie Arku, dziękujemy za wideo – red]. Niestety, nie wiemy, dokąd się wolne dziki zapuściły dalej (Wisła, skarpa, Wzgórze Tumskie, czyli klasyka?), w jakim zakresie skorzystały z Karty Dużej Rodziny.
W każdym razie w modzie na dzikowe „miasto all inclusive” Płock nie jest osamotniony. Dziki od dawna „meldowały się” już w Warszawie, Gdyni, Krakowie czy Sopocie. Miasta oferują im to, co najlepsze: szybkie jedzenie, trochę zieleni, a wśród niej – brak myśliwych.
Na koniec przypomnienie: mimo turystycznego luzu i rodzinnego charakteru spaceru, dziki to wciąż dzikie zwierzęta. Lepiej podziwiać je z dystansu — nawet jeśli wyglądają, jakby właśnie przybyły na city break.
Fot. Czytelnik
Udostępnij artykuł:

Zobacz także

„Być albo nie być” w Kronborgu, śpiew Daisy w Książu i bezgłowy perkusista w Edynburgu
Autor: Jarosław Wanecki
Nareszcie, po długim marudzeniu, na Wiśle rusza budowa kąpieliska. Być może uda się je uruchomić do końca sezonu
Autor: Michał Kacprzak
Śmiertelny wypadek w gminie Drobin. Nie żyje 44-letni mieszkaniec powiatu płockiego
Autor: Gazeta Płocka
Płock stolicą nowego województwa – tym razem nie sam, nie z Radomiem, nie z Włocławkiem, tylko z… Siedlcami
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Wypadek na drodze krajowej nr 60. 35-letni pasażer Peugeota nie żyje
Autor: Gazeta Płocka
Blisko promil alkoholu w organizmie miała kobieta, która wiozła syna na zajęcia z nauki jazdy
Autor: Gazeta Płocka
Dwa wypadki. W Płocku odwieziony do szpitala motocyklista. Zderzenie czterech samochodów w Psarach.
Autor: Gazeta Płocka
To nie był zwykły radiowóz. Słynny, na płn. Mazowszu zarekwirowany pijanemu kierowcy Ford Mustang, rozbił się po kilku miesiącach służby w policji
Autor: Gazeta Płocka


