Marzycielka i podróżniczka. Elegancka, niezależna, „bo taka powinna być kobieta”. Dwa motocykle miała wcale nie na pokaz
Pani Zofia Kołodziejska skończyła w weekend 100 lat. Z Płockiem, Wielką Płytą związana od ćwierć wieku, wystarczająco długo, by pokochać miasto nad Wisłą i traktować je jak swoje.
Urodziła się w okolicach Rościszewa w powiecie sierpeckim, potem jako młoda kobieta z mężem przeprowadziła się do Lidzbarka Warmińskiego. A potem na długie lata były Wrota Mazur – tak mówi się o Nowym Mieście Lubawskim w pobliżu trójstyku dzisiejszych województw: mazowieckiego, kujawsko-pomorskiego i warmińsko-mazurskiego (administracyjnie jest ono w jego granicach).
Właśnie tam, w połowie drogi między Toruniem i Olsztynem, zaczęła i zakończyła zawodową przygodę związaną z handlem. Pracowała w sklepach, lubiła to, bo miała ciągły, codzienny kontakt z ludźmi.
Fot. Archiwum rodzinne

Weneckie marzenie
W weekend w Płocku najbliżsi świętowali jej 100. urodziny. Rodzinne spotkanie było okazją do wspominania. O pani Zofii opowiadają nam córka Ewa i prawnuczka Zosia.
- Elegancka, podążająca za modą, zawsze podkreślała i wciąż to powtarza, że kobieta powinna być samodzielna, niezależna, czemu sama także dziś daje przykład. Jako młoda kobieta zdała egzamin na prawo jazdy na motocykl i w pełni z niego korzystała. Dwa jej motocykle nie były na pokaz, nie stały bezczynnie – opowiada pani Ewa. – Woziła mnie i mojego brata Tadeusza (na zdjęciu poniżej), i dzieci z naszego bloku w Nowym Mieście.



- Jako jedna z pierwszych mieszkanek swojego miasta kupiła małego fiata. Nie jeździła nim – jak większość Polaków – jedynie po najbliższej okolicy; zwiedziła w maluchu całą dosłownie Polskę – wzdłuż i wszerz.
- A co do podróży… Cofnijmy się jeszcze bardziej w czasie. Jest II wojna światowa, nastoletnia Zosia wiesza nad swoim łóżkiem obrazek z Wenecji i w ciężkich chwilach marzy, żeby tam pojechać. I to ogromne pragnienie – w sytuacji, gdy wokół beznadzieja – utrzymuje ją przy życiu – wspomina pani Ewa. Pomaga w spełnieniu marzenia. W latach 80. obydwie panie wybierają się na wycieczkę autokarową po Włoszech. Docierają do Wenecji, gdzie… wydają prawie całe dolarowe kieszonkowe, choć to dopiero początek 20-dniowej eskapady…
- … no cóż, tak to bywa, jak się wybiera kawiarnię na Placu św. Marka, jedną z najlepszych – czytaj: drogich – w Wenecji. Ale czy po tylu latach oczekiwania można było sobie odmówić skosztowania tam kawy? Zwłaszcza, że z lokalu roztaczał się boski widok na trwający akurat na Canal Grande festiwal gondoli – mówi prawnuczka Zosia, a córka Ewa dodaje: – Podróże to pasja mamy. Zwiedziła większą część Europy, zahaczając o Azję i północną Afrykę. Najczęściej ze mną, muszę przyznać, że to wspaniała towarzyszka podróży. Dziś mama żałuje tylko jednego – że nie była w Paryżu. Uważała po prostu – trochę wbrew swej życiowej maksymie: „Nigdy nie odkładaj niczego na później” – że on jest tak blisko, że i tak zdąży tam pojechać.
200 lat! Premier, wojewoda, prezydent Płocka i rodzina ślą życzenia
Pani Zofia doczekała się dwójki dzieci, czwórki wnucząt i dziesięciorga prawnucząt. Jej jubileusz świętowało ok. 30 osób. Byli wśród nich przedstawiciele Urzędu Miasta Płocka i płockiej delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Jej kierownik Bogdan Banaszczak wręczył jubilatce list od premiera Donalda Tuska, kwiaty i upominek od wojewody Mariusza Frankowskiego (na zdj.).
Fot. MUW

Morzem kwiatów i prezentów obdarowała też panią Zofię rodzina.




Był wśród prezentów jeden szczególny: książka-album z rodzinnymi fotografiami – na nich najbliżsi, koleżanki z pracy, oczywiście również migawki z podróży. I wiele wspomnień, wspomnień, wspomnień z Lidzbarka Warmińskiego, Nowego Miasta Lubawskiego, Sopotu (bo tam państwo Kołodziejscy też mieszkali, po emeryturze), Płocka…

Udostępnij artykuł:

Zobacz także

Dziś uroczystość Matki Bożej Zielnej. Błogosławimy bukiety kwiatów i ziół, plony ziemi w snopach lub wieńcach
Autor: Ks. Andrzej Rojewski
A skoro już piszemy o lwach… Kto pamięta, jak dwie bestie rodem z Kaukazu grasowały pod Płockiem? Postawiły na nogi wszystkie możliwe służby
Autor: Opr. Arkadiusz Adamkowski
Alfonso Silva nafciarzem. Podpisał z Wisłą Płock umowę na najbliższe dwa sezony
Autor: aa
Pożar wędzarni w Świerczynie pod Drobinem. Jedna osoba nie żyje
Autor: Gazeta Płocka
Wieża Zegarowa będzie odnowiona. Umowa z wykonawcą podpisana
Autor: aa
Krzysztof Izmajłowicz, były wiceprezydent Płocka i prezes Izby Gospodarczej Regionu Płockiego, nie żyje
Autor: Arkadiusz Adamkowski
100P!łock. Kontuzja za kontuzją u nafciarzy. Zaćmienie slońca. Sukces Vox Singers. Nowy skwer na Zielonym Jarze…
Autor: Gazeta Płocka
Kamienne płockie lwy wcale nie są z Płocka. Budował się kombinat, gdy na pace ciężarówki jako element napływowy przyjechały…
Autor: Arkadiusz Adamkowski




