Ks. Andrzej RojewskiOD ŚWIĘTA DO ŚWIĘTA
Dni, w których myśli biegną nie tylko w kierunku zmarłych. Dumamy nad własnym życiem, jego ziemskim końcem, przemianą i trwaniem
Wierzymy przecież, że życie się zmienia, ale się nie kończy.
Każdego roku, gdy zbliża się listopad, wchodzimy w tę samą scenerię pogodową: coraz krótsze dni, spadające liście z drzew, słota, szarzyzna dnia. Myślimy o zbliżającej się zimie, odwiedzamy groby zmarłych kontynuując ponadtysiącletnią tradycję. W tym roku mamy okazję odwiedzić cmentarz nie tylko w jeden dzień, ponieważ dzień Wszystkich Świętych wypada w sobotę (1 XI), a dzień Wszystkich Zmarłych, zwany u nas „Dniem Zadusznym”, w niedzielę (2 XI).
Siłą rzeczy myśli biegną nie tylko w kierunku zmarłych, ale dumamy nad własnym życiem i jego ziemskim końcem, nad jego przemianą i trwaniem; wierzymy przecież, że życie się zmienia, ale się nie kończy. Koniec ziemskiego życia i materialnego świata nie jest unicestwieniem wszystkiego, co znamy, lecz jego przemianą. „Oto wszystko czynię nowe”- mówi Bóg.
„Dlatego to nie poddajemy się zwątpieniu, chociaż bowiem niszczeje nasz człowiek zewnętrzny, to jednak ten, który jest wewnątrz, odnawia się z dnia na dzień. To bowiem, co widzialne, przemija, to zaś, co niewidzialne, trwa wiecznie”.
W każdej mszy ogłaszamy, że: „Ile razy ten chleb spożywamy i pijemy z tego kielicha, głosimy śmierć Twoją, Panie, oczekując Twego przyjścia w chwale”. Tym samym „stwierdzamy, że nie boimy się śmierci jako totalnego kataklizmu, przeciwnie, z nadzieją i ufnością płynącą z wiary, przyjmujemy ją. W modlitwie eucharystycznej z udziałem dzieci dopowiadamy, czego ta nadzieja dotyczy: „Boże, kiedy Chrystus przyjdzie w chwale, w Jego Królestwie nie będzie już cierpiących, płaczących i smutnych”. I modlimy się słowami: „Niech Twój Kościół (Panie) będzie żywym świadectwem prawdy i wolności, sprawiedliwości i pokoju, aby wszyscy ludzie otworzyli się na nadzieję nowego świata”.
Codziennie prosimy Boga: „przyjdź Królestwo Twoje” i pełni nadziei oczekujemy „przyjścia naszego zbawiciela, Jezusa Chrystusa”. Ostatnie słowo o każdym z ludzi będzie należało do Boga. Stąd wołamy: „Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. W naszym świecie już dzisiaj tworzy się i uwiecznia nowy wszechświat (W. Oszajca).
Dla chrześcijan śmierć jest wezwaniem do myślenia i dawania świadectwa o zwycięstwie odniesionym nad nią przez Chrystusa. Jego zmartwychwstanie ukazuje, że po śmierci ciała rozpoczyna się nowe życie. Ta nadzieja jest zbudowana na całkowitym zaufaniu nieskończonej miłości Boga. Płynąc ze zmartwychwstania Chrystusa, nie jest ani naiwnym pocieszeniem, ani przesadnym optymizmem, ale po prostu faktem Wielkanocy ukazującym w każdej śmierci obietnicę nowego życia. Pozwala ona (nadzieja) przekroczyć próg śmierci i dostrzec w pełni otwarte bramy Królestwa.
Ks. Andrzej Rojewski
Wieloletni wykładowca liturgiki w Wyższym Seminarium Duchownym w Płocku, obecnie kapelan Domu Seniora Leonianum.
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Skala negatywnych skutków jest już niewyobrażalna i nie dotyczy wyłącznie młodych. Peron odjechał przede wszystkim nam, dorosłym
Autor: Jarosław Wanecki
Zagłębiak z Sosnowca, który sympatyzował z Górnikiem Zabrze, ale serce i sześć dekad życia oddał Płockowi i Wiśle. Szczepan Targowski nie żyje
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Jedna osoba ranna po zderzeniu ciężarówki z autem osobowym
Autor: Gazeta Płocka
Rok bezwarunkowego więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia aut, przepadek równowartości samochodu – sąd bezwzględny dla 33-latka…
Autor: Gazeta Płocka
Statek pasażerski z Warszawy do Płocka omijał zator lodowy. Zniesiony przez prąd rzeki rozbił się o filar mostu od strony Radziwia
Autor: Michał Kacprzak
Napady złości, agresja, izolacja, wady postawy, pogorszenie wzroku, zakłócenia snu, zaniedbanie szkoły… Co ci grozi, jeśli nadużywasz internetu
Autor: Jarosław Wanecki
Awaria na Podolszycach. Zimne kaloryfery i brak ciepłej wody w kranach w blokach, budynkach przy blisko 20 ulicach
Autor: Gazeta Płocka
Poszukiwany listem gończym „prokurator okręgowy” przez kilka tygodni zacierał za sobą ślady. Wpadł na jednym z płockich osiedli
Autor: Gazeta Płocka

