Ale upaaaał! Strażacy ruszyli z pomocą zwierzakom ze schroniska. Schładzają boksy, lejąc litry wody na ich rozgrzane blaszane dachy i beton

Akcja schładzania schroniska dla bezdomnych zwierząt w Płocku zaczęła się w niedzielę ok. południa. Potrwa aż do wieczora.

Inicjatorami są wolontariusze ze Stowarzyszenia „Łapa w łapę” w Płocku, którzy od kilku dni, wspólnie z wolontariuszami z dwóch innych stowarzyszeń: „Płock Przyjazny Psom” i „Udana Adopcja”, próbują własnymi siłami obniżać temperaturę obiektu.

– Do tej pory razem z pracownikami schroniska laliśmy wodę z wężów ogrodowych, ale na tak wysokie, jak dziś i zapowiadane na kolejne dni temperatury, to już zdecydowanie za mało – opowiada Katarzyna Zygner-Tomaszewska, wolontariuszka ze Stowarzyszenia „Łapa w łapę”.

Jej koleżanka Kamila Mondzik chwyciła za telefon i zadzwoniła po strażaków. Reakcja była natychmiastowa.

Do schładzania schroniska przyjechali strażacy z OSP Trzepowo, w pomoc zaangażowała się również Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej, która cały czas dowozi wodę na miejsce. To konieczność, ponieważ na terenie schroniska brakuje hydrantów. Od godz. 16 do akcji dołączą strażacy z OSP Siecień. Działania nadzoruje koordynator z Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.

Dzięki profesjonalnemu sprzętowi i setkom litrów wody, strażacy błyskawicznie ruszyli do działania, skutecznie chłodząc rozgrzane [ok. 70 stopni Celsjusza – przyp. red.] blaszane dachy psich boksów. W kilku miejscach na terenie schroniska rozstawili kurtyny wodne, zrosili betonowe wybiegi. – Dziękujemy strażakom za ich zaangażowanie i pomoc. Jesteśmy szczęśliwi, podobnie jak nasi czworonożni przyjaciele – podkreślają wolontariusze ze Stowarzyszenia „Łapa w łapę”.

Fot. Katarzyna Zygner-Tomaszewska

Kategoria: News

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl