Liczba dnia – 300. Tyle razy, od 20 maja do dziś, na płockiej stacji Orlenu kierowcy tankowali do czerwoniaków i swoich prywatnych aut wodór
Na jubileuszowe tankowanie koncern zaprosił na ul. Łukasiewicza, róg Gałczyńskiego, dziennikarzy i swoich partnerów z urzędu miasta i Komunikacji Miejskiej.

Ze stacji od drugiej połowy maja korzystają i Komunikacja Miejska (pod dystrybutor systematycznie podjeżdża jej 18 zeroemisyjnych autobusów wykorzystywanych na regularnych trasach), i kierowcy indywidualni. Sama tylko KM ma już na koncie 200 tankowań.
Dziś koncern podsumowuje: „Projekt jest efektem współpracy trzech partnerów [zaczęła się w 2020 r. od podpisania listu intencyjnego – red.]: Urzędu Miasta Płocka, Komunikacji Miejskiej oraz Orlenu, który zapewnia infrastrukturę do tankowania wodoru. Autobusy wodorowe były wcześniej testowane na płockich ulicach i spotkały się z bardzo pozytywnym odbiorem mieszkańców, doceniających komfort oraz cichą pracę pojazdów. Inwestycja wzmacnia lokalny system transportu publicznego i wspiera rozwój nisko- oraz zeroemisyjnej mobilności”.

Przy Łukasiewicza 15 przez całą dobę do dyspozycji klientów są od dwóch miesięcy dwa dystrybutory wodoru: 350 bar dla pojazdów ciężkich i autobusów oraz 700 bar dla aut osobowych. Dostępny na stacji wodór pochodzi z zakładów produkcyjnych Grupy Orlen.
– Ten wodór powstaje we Włocławku, można powiedzieć, że mamy go dzięki Wiśle. Energia pochodzi z tamy, woda również z tamy, więc to naprawdę czyste lokalne paliwo – mówił Marcin Wasilewski, wiceprezes zarządu Orlenu ds. rozwoju i inwestycji. Zastrzegał przy tym, że nie jest rolą rolą Orlenu wybór technologii za klientów: – Naszą rolą jest być z nimi, niezależnie od tego, jaką drogę dekarbonizacji wybiorą – czy to wodór, czy elektromobilność, czy biometan, czy jeszcze coś innego. Ale są też tacy nasi klienci, którzy jeszcze przez dłuższy czas pozostaną przy benzynie, LPG i dieslu; dla nich też jesteśmy. W związku z tym: to, co się tu dzieje to ewolucja, a nie rewolucja.
– Jeszcze kilka lat temu więcej było pytań, wątpliwości, niż pewności, że warto tą drogą iść. Dziś znaleźliśmy się w awangardzie miast, które postawiły na zeroemisyjny transport wodorowy. Wykorzystaliśmy pieniądze z KPO – ponad 54 mln zł bezzwrotnego dofinansowania, dołożyliśmy środki własne, w efekcie za 70 milionów złotych pozyskaliśmy 18 zeroemisyjnych, przyjaznych dla środowiska, ale także bezpiecznych i przyjaznych dla mieszkańców Płocka autobusów wodorowych – przypominał prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.
Trzy stacje wodorowe Orlen uruchomił w tym roku, łącznie ma ich siedem: w Poznaniu, Katowicach, Wałbrzychu, Włocławku, Pile, Płocku i Gdyni. Będą kolejne. – Jestem przekonany, że przykład Płocka będzie impulsem do rozwoju transportu niskoemisyjnego na całym Mazowszu – dodawał Marcin Wasilewski..
A ile kilometrów przejedzie czerwoniak „na jednym tankowaniu”?
– Od 300 do 350 – obliczał w czwartek prezes Komunikacji Miejskiej Marcin Uchwał. – Wystarczy do realizacji naszych najdłuższych tras.


Udostępnij artykuł:

Zobacz także

Myślałem, że Orlen jest jeden. Ten nasz. Nie – jest drugi. Ukryty w lasach, 1100 km stąd, z niezwykłymi ludźmi, klubem piłkarskim, mobilną piekarnią…
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Miasteczko Zdrowia. 40 gabinetów, w tym aż 36 w samej Orlen Arenie. Bez skierowań, za darmo, Orlen zaprasza jeszcze dziś
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Filmowe migawki z tygodnia. „Bezpieczne miasteczko” Orlenu i jego atrakcje
Autor: ja
Czy wiecie, że orlenowską Nową Chemię dziś budują 34, a wcześniej nawet 54 (!) narodowości? Albo że gdyby użyty beton wlać do… Stadionu Narodowego, wypełniłby go po sam dach?
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Drugie życie olejów roślinnych. Orlen będzie je przetwarzał w nowej instalacji HVO za ponad 800 mln zł
Autor: Arkadiusz Adamkowski
555 ton, prawie 90 metrów… Nocny transport giganta znad Wisły do Orlenu [WIDEO, FOTO]
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Orlen potwierdza: pierwszy gigant wyjedzie na płockie ulice w sobotę o 20. „To był ostatni moment, aby…”
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Paliwo drożeje momentalnie, a tanieje powoli. Kolejna wina Tuska? A może – znany także z czasu rządów PiS – mechanizm „rakiety i piórka”?
Autor: Arkadiusz Adamkowski


