Drugie życie dworku w Ciechomicach – radni zaskoczeni projektem: wszedł pod obrady na autopilocie?
Projekt wydzierżawienia Fundacji Kompińskich czterech działek przy ul. Browarnej, w tym jednej zabudowanej dworkiem, wydawał się formalnością — kolejną uchwałą dotyczącą miejskiego majątku. Nic z tego.
Skończyło się jedną z najbardziej chaotycznych i pełnych wzajemnych pretensji dyskusji tej kadencji rady miasta.
Z uzasadnienia projektu uchwały: „Zespół zadaniowy opiniujący wnioski o trwałe i tymczasowe rozdysponowanie nieruchomości gruntowych i zabudowanych położonych na terenie miasta Płocka zaopiniował przedmiotowy wniosek pozytywnie pod warunkiem zawarcia umowy dzierżawy na okres nie krótszy niż 10 lat. Z uwagi na konieczność poniesienia przez Fundację znacznych nakładów związanych z remontem i adaptacją znajdującego się tam budynku uzasadniona jest dzierżawa na okres 20 lat”.
Prezydent przesłał projekt radnym. W teorii wszystko było przygotowane.
A jednak dopiero na sesji posypały się pytania: jakim cudem ten projekt uchwały powstał w takim kształcie i trafił pod głosowanie?
Dwór w Ciechomicach – wzniesiony dla Ciechomskich w drugiej ćwierci XIX wieku, parterowy, nakryty dachem naczółkowym, z nowszą przybudówką od wschodu. Wejście poprzedzone czterokolumnowym gankiem, zwieńczonym trójkątnym frontonem. Uzupełnieniem dworu są dwie oficyny po dwóch stronach podjazdu, wzniesione w tym samym czasie. Zachowana w pierwotnym kształcie oficyna zachodnia jest budynkiem parterowym, nakrytym dachem naczółkowym, z przyściennym portykiem in antis poprzedzającym wejście, zwieńczonym trójkątnym frontonem. Wschodnia oficyna, pierwotnie zapewne lustrzane odbicie zachodniej, zniekształcona po wojnie. Układ dworu z bliźniaczymi oficynami charakterystyczny dla niektórych większych pałacowych założeń późnobarokowych i klasycystycznych, tu pojawił się w ramach niedużej siedziby (ze strony dipp.info – Dwory i pałace Polski).
Przedstawia się fundacja
Głos zabrała Agnieszka Kompińska — fundatorka i prezes działającej od zaledwie kilku miesięcy Fundacji Kompińskich.
To fundacja wspomniane nieruchomości chce wydzierżawić od miasta w trybie bezprzetargowym. W planach ma remont dworku za własne pieniądze (20 proc.) i kredyt z BGK (80 proc.), urządzenie mieszkań treningowych i wspomaganych, a w drugim etapie stworzenie centrum integracji społecznej.
– Kilkanaście lat nie mieszkałam w Płocku, ale postanowiłam wrócić i złożyć ofertę współpracy – zaczęła Agnieszka Kompińska. Tłumaczyła, że mieszkania treningowe i wspomagane są zadaniem własnym gminy, ale mogą być one tworzone także przez organizacje pozarządowe. – Dzięki temu miasto nie ma kosztów, nie musi samo zatrudniać kadry, są też wyższa elastyczność i specjalizacja usług – uzupełniała.
Wyliczała kolejne korzyści: odciążenie placówek opiekuńczych, mniejszą liczbę osób trafiających do noclegowni i interwencji kryzysowych, aktywne przeciwdziałanie bezdomności i wykluczeniu. Powoływała się na przykłady z Gdańska, Łodzi i Warszawy, na możliwość wsparcia przez PFRON. – Planowane mieszkania byłyby wyposażone w meble, różne sprzęty, przygotowywałyby do samodzielnego funkcjonowania, umożliwiałyby naukę zarządzania domem, mieszkańcy mogliby liczyć na wsparcie doradców społecznych i zawodowych, pomoc w codziennych czynnościach – kontynuowała prezes fundacji.
Sama przyznała, że fundacja jest młoda, a projekt bardzo duży – dlatego współpracuje z innymi organizacjami, firmami, które mają pomóc zdobyć doświadczenie i pieniądze.
Jest według niej jeszcze jedna zaleta: dwór w Ciechomicach dostałby drugie życie.
Zaczynamy od końca
Zaraz po prezentacji w ratuszowej auli do głosu doszli radni. Na brak poprzedzających głosowanie konsultacji wskazał najpierw Michał Sosnowski: – Zaczynamy od końca. W pierwszej kolejności powinniśmy zasięgnąć opinii rad osiedli i komisji rady miasta. Tym bardziej, że to jeden z nielicznych obiektów publicznych na tym terenie. Być może są na niego jeszcze jakieś inne pomysły.
Dalej poszedł Andrzej Aleksandrowicz. – Nie do końca mnie pani wypowiedź satysfakcjonuje, Wiemy, że projekt jest duży, przejmuje pewien zakres odpowiedzialności miasta, a stoi za nim pani, w tych sprawach bez doświadczenia, i bliżej niesprecyzowane fundacje, osoby – stwierdził radny i zaproponował, by zdjąć wniosek z porządku obrad – ale nie wyrzucić, tylko przesunąć w czasie, by dopracować, uszczegółowić.
Potem było już tylko ostrzej. „Nie widzę realnych szans”
Zdumienia nie kryła radna Małgorzata Struzik. – Pani wypowiedź jest niemerytoryczna, używa pani sloganów. Fundacja jest zarejestrowana 1 lipca 2025 r., myślę, że mogłaby realizować jakiś projekt dotyczący rozwoju kapitału ludzkiego, a nie inwestycyjny. Aby wnioskować do banku trzeba mieć odpowiedni wkład własny – oceniała wiceprzewodnicząca rady miasta. – Poza tym ja też uważam, że takie projekty należy konsultować z „dołami”. Nie widzę realnej szansy, by udało się to pani zrealizować. Należy zdjąć ten projekt, bo jest nieczytelny – dodała.
Agnieszkę Kompińską dopytywał jeszcze radny Aleksandrowicz: – Z kim osobiście rozmawiała pani w ratuszu o tej propozycji?
– Złożyłam pismo do prezydenta i do dyrektora Peteckiego. Jako takich rozmów jeszcze nie prowadziłam, to była forma pisemna.
To wywołało kolejne pytania.
– Jak to możliwe, że w tak ważnej sprawie radni dostają do przegłosowania taką zgodę po wymianie pism, bez żadnych rozmów? – kontynuował Aleksandrowicz.
Radna Małgorzata Ogrodnik skwitowała krótko: – Jest mi przykro, że mamy głosować wydzierżawienie nieruchomości, a pani przyznaje, że jest nieprzygotowana, że robiła prezentację na kolanie [Kompińska wyjaśniała, że zbyt późno dowiedziała się o zaproszeniu na sesję]. Traktujmy się poważnie.
Szefowa fundacji przeprosiła: – Jeśli kogoś uraziłam, bardzo przepraszam. Poprosiłabym, byśmy jeszcze raz mogli spotkać się z udziałem organizacji, które wspierają projekt – czy to na sesji, czy komisji rady miasta – w kolejnym terminie.
Nie zabrakło uszczypliwości
… najpierw ze strony radnego Mirosława Milewskiego z PiS (- Czy to ma być taki Andrzej dworek plus?), a potem – w ripoście – prezydenta Andrzeja Nowakowskiego z PO (- Kwestiami dworków plus ministra Czarnka zajmuje się prokuratura. Nie wyobrażam sobie porównywalnej sytuacji w Płocku). Ten drugi sam jednak przyznawał, że projekt przygotowany w odpowiedzi na propozycję fundacji był niedopracowany i niedoskonały.
– Rozumiem wątpliwości i ja też je teraz mam – mówił. Ale zapewniał przy okazji, że każda tego typu późniejsza umowa zabezpiecza interes miasta – zawiera wymóg wywiązania się z niej w określonym czasie.
Słowa prezydnta wywołały gwałtowną reakcję Wioletty Kulpy. – Panie prezydencie, to niewiarygodne, że szczerze mówi pan, że nie jest przekonany do tego projektu uchwały. To dziecinada. Niepoważnie się pan zachował i potraktował radnych, przygotowując projekt uchwały, do której sam nie jest pan przekonany. Zapytajcie, państwo radni, o kolejne projekty w porządku obrad. Może z nimi jest podobnie? – sugerowała posłanka.
Głos mieszkańców
Do dyskusji włączyła się Ewelina Ambroziak, przewodnicząca rady osiedla Ciechomice. – Jako rada w marcu wystąpiliśmy z pismem o odrestaurowanie zrujnowanego dworku. Dziś go praktycznie już nie widać, cały jest w zaroślach. Czy ktoś tam był, sprawdził ukształtowanie terenu, stan z zewnątrz? Proponowaliśmy, by skorzystać z rządowego programu odbudowy zabytków. Mogłyby tu być filia muzeum, dom seniora, miejski żłobek. Jako przewodnicząca rady proszę prezydenta i radę miasta o konsultacje społeczne w tym temacie.
Ostatecznie radni zdjęli temat z porządku obrad, głosowania nie było. Temat powróci zapewne na którejś z kolejnych sesji rady miasta i poprzedzających ją komisji.
Na zdj.: dworek w Ciechomicach – obraz archiwalny, obecnie budynek i jego otoczenie są w zdecydowanie gorszym stanie. Fot. dipp.info
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

100P!łock. Dwa boiska treningowe przy stadionie Wisły gotowe. Koszt: ponad 14,5 mln zł
Autor: aa
Artur Jaroszewski (KO) chce ulg dla płocczan w strefie płatnego parkowania. Dlatego – inaczej niż klub – zagłosował przeciw podwyżkom. Mimo że je popiera
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Zaskakująco ciche konsultacje ws. poważnych zmian w strefie płatnego parkowania. Urząd miasta wyjątkowo milczący
Autor: Arkadiusz Adamkowski
100P!łock. Pieniądze na klimatyczną jedenastkę
Autor: mb
„Nóż się w kieszeni otwiera” – ratuszowy teatr pcha się na afisz z nowym spektaklem z gwiazdorską obsadą
Autor: zmanipulował Arkadiusz Adamkowski
Małecki robi show w Płocku. Poseł PiS z Sochaczewa na lajfie wjeżdża do ratusza, były premier go komplementuje… A jak było naprawdę? [WIDEO]
Autor: Arkadiusz Adamkowski
„Kochanie, czytaj ze zrozumieniem” – takie dialogi w ratuszu :) Na sesji rady miasta nie musi być nudno [WIDEO]
Autor: Arkadiusz Adamkowski
A jednak – uchwała krajobrazowa nie uchroni nas przed zalewem wyborczej banerozy. Już się zaczęło…
Autor: Arkadiusz Adamkowski


