Ale było blisko – nafciarze o włos od remisu z najlepszą drużyną Europy

A jak Europy, to i całego globu.

W poprzednim sezonie SC Magdeburg wygrał Ligę Mistrzów, w bieżących rozgrywkach wylądował w niej w tej samej grupie, co Orlen Wisła. Obydwie ekipy spotkały się już w trzeciej kolejce.

Płocczanie w GETEC Arenie rozpoczęli mecz z dużą pewnością siebie, atakowali odważnie i skutecznie, do tego dobrze bronili. Wyglądali jak zespół, który przyjechał po zwycięstwo. Ale z takim samym zamiarem na boisko wyszli zawodnicy z Magdeburga. Obydwie ekipy szły łeb w łeb, dopiero w ostatnich 10 minutach pierwszej połowy magdeburczycy wyszli na kilka bramek przewagi. Na przerwę schodzili, wygrywając 14:10. A w drugiej połowie powiększyli przewagę do nawet sześciu trafień. Świetny mecz rozgrywał zwłaszcza Omar Ingi Magnusson.

Nafciarze pokazali jednak charakter i zaczęli stopniowo zmniejszać stratę. I niewiele zabrakło, aby im się udało. O wszystkim decydowała ostatnia akcja, w której, niestety, na sekundy przed końcowym gwizdkiem Hernandez, bramkarz Magdeburga, obronił rzut Siergieja Kosorotowa i zaraz po nim powtórkę Lovro Mihicia.

SC Magdeburg wygrał 27:26.

Przebieg meczu: 2:2 (5.), 4:5 (10.), 5:5 (15.), 7:6 (20.), 10:8 (25.), 14:10 (30.) – 16:12 (35.), 20:14 (40.), 22:16 (45.), 23:19 (50.), 25:23 (55.), 27:26 (60.)

SC Magdeburg – Orlen Wisła Płock 27:26 (14:10)

SC Magdeburg: Hernandez (15 obron, 1 bramka), Mandic; Claar 2, Zechel, Kristjansson 2, Pettersson 2, Magnusson 9/7, Hornke, Jonsson, Weber 4, Lagergren 1, Mertens, Saugstrup 2, O’Sullivan, Barthold 4, Bergendahl

Orlen Wisła Płock: Bergerud (6 obron), Alilović (3 obrony) – Daszek, Janc 1, Serdio 2, Samoila, Richardson 7, Zarabec 1, Fazekas 2, Krajewski 1, Dawydzik 1, Mihić 2, Ilić, Szita 1, Kosorotow 8

Fot. Eroll Popova

Kategoria: News, Sport

Udostępnij artykuł:

mb

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl