Pomnik-rzeźba Tony’ego Halika i falochron przy molo miały wyglądać zupełnie inaczej
To była propozycja miejskich urzędników, ale nic z niej nie wyszło.

Wakacje 2013 r. – trwała wówczas budowa falochronu, ale już wtedy, a tak naprawdę jeszcze przed rozpoczęciem robót było wiadomo, że nowa konstrukcja będzie zwyczajnie brzydka. Ale – przekonywał prezydent Andrzej Nowakowski – konieczna, by kra nie zmiotła podestu molo. Miała też zapobiec erozji niknącej w oczach plaży.
Urząd miasta wymyślił więc koncepcję falochronu. Na jego początku miał stanąć – choć bardziej odpowiednim słowem byłoby chyba: usiąść – właśnie pomnik Tony’ego Halika, przewidziany został też – widoczny od strony Radziwia albo na boku falochronu – wielki napis „Płock”. Do zasłonięcia stalowych ścian zapory planowano wykorzystać zielone pnącza. Na tym nie koniec – na żelbetowych oczepach miała powstać nowoczesna podświetlana fontanna.
„Kilkadziesiąt punktowych dyszy sprawi, że stojąc na podeście mola zobaczymy kolorową falę” – informowali dziennikarze. A sam prezydent Nowakowski zastrzegał, że mimo wszystko to wstępna propozycja (były np. obawy, że „kolorowa fala” zasłoni widok na Wisłę). Co więcej, powtarzając, że ma „świadomość, że zapora nie jest dla miasta jakąś szczególną atrakcją”, nie kłamał, uruchomił nawet minikonsultacje, zapytał płocczan i media, jak można ją ulepszyć, by nie był to tylko zimny beton.
Mijały lata, a w sprawie nic się nie działo, w międzyczasie patronem płockiego bulwaru został Stanisław Górnicki, armator wiślanej żeglugi, pojawiały się pomysły, by to jego pomnik stanął nad Wisłą. Do budowy pomnika Halika Płock powrócił dopiero w kolejnej dekadzie.
Udostępnij artykuł:

Zobacz także

Inwestycje w bezpieczeństwo, transport i kulturę: Podsumowanie „Informacji z Mazowsza”
Autor: Materiał Partnera
Wisła odpowiada: „Jedyną osobą, która spowodowała odejście trenera Misiury, jest trener Misiura”
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Z Płocka do Warszawy w niecałe 50, do Łodzi w 75, a do Katowic w 140 minut. Nasze miasto na najnowszej mapie linii pociągów dużych prędkości
Autor: Arkadiusz Adamkowski
„Sokół” – jeden jedyny autobus na nowej prywatnej linii Płock – Sierpc. Uruchomił ją p. Edmund Cybulski
Autor: Michał Kacprzak
Pigcasso to świnia. A Congo – małpa, konkretnie szympans. Jedno z jego dzieł miał na ścianie swej pracowni Picasso
Autor: Aleksander Niweliński
211 – tyle dni średnio, ale bywa, że i ponad rok czeka się na pierwszą wizytę u okulisty. Długie kolejki są nawet do gabinetów prywatnych
Autor: Jarosław Wanecki
Dwa auta zderzyły się na skrzyżowaniu ul. Przemysłowej i Narodowych Sił Zbrojnych
Autor: Gazeta Płocka
Plebiscyt Płocczanin Roku 2025. Pięć nominacji, sześcioro wspaniałych. Muzycy, pisarze, społecznicy… – bez nich Płock nie byłby miastem, jakie znamy. Głosujcie
Autor: Arkadiusz Adamkowski



