Jak warszawska Polonia swój klubowy rekord frekwencji w ostatnim ćwierćwieczu pobiła na stadionie w… Płocku [WIDEO]

Polonia jako mistrz Polski sezonu 1999/2000 dostała prawo gry w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jednak jej stadion przy ul. Konwiktorskiej w Warszawie nie spełniał ówczesnych wymogów UEFA. Swoje „domowe” mecze rozgrywała więc na stadionie Wisły.

Przeglądamy gazety, zerkamy na zdjęcia, sprawdzamy, co działo się w Płocku 25 lat temu – tym razem między 25 a 31 sierpnia 2000 r. Czytajcie!

Zabytkowy zegar na wieży zegarowej katedry czeka na sponsora z 50 tysiącami złotych. Wart jest renowacji, bo liczy sobie co najmniej 220 lat. Prawdopodobnie w latach 70. ktoś próbował go bezskutecznie uruchomić i w końcu zdecydował, by obok zabytkowego mechanizmu umieścić silnik elektryczny. Obracał on wskazówki na wielkiej tarczy zegara do 1990 roku, po czym się zepsuł. Z głośników na wieży zegarowej płynie tylko odtwarzany z taśmy hejnał płocki autorstwa księdza Starościńskiego.


Piłkarze nożni Orlenu przegrywają w Warszawie z mistrzem Polski – Hoop Polonią. Przed ligowym meczem w biuletynie informacyjnym warszawskiego klubu fani Polonii mogą przeczytać m.in. „Pamiętajmy jak przyjaźnie przyjmowano naszą drużynę w Płocku podczas meczów z Dinamem i Panathinaikosem i jak gorąco miejscowi sympatycy futbolu dopingowali Czarne Koszule w meczach z tymi rywalami. Korzystając z okazji, serdecznie dziękujemy płockim kibicom za wsparcie (…)”. Z biuletynu można się też dowiedzieć, że podczas meczu Polonii z Grekami w Płocku mistrza Polski żywiołowo dopingowało 10 tys. kibiców i że „był to rekord frekwencji na meczu Polonii w ostatnim ćwierćwieczu”.

Na początku rzeczywiście warszawscy kibice brawami przywitali płockich piłkarzy. Jednak gdy na stadion dotarła ok. 50-osobowa grupa sympatyków Orlenu, sytuacja zmieniła się diametralnie. I jedni i drudzy zaczęli obrzucać się obelgami.


A teraz cofnijmy się kilkanaście dni – tak mecz z Grekami w europejskich pucharach relacjonowała płocka „Wyborcza”: „Takiego widowiska dawno w Płocku nie było. Ponad 10 tysięcy kibiców, w tym parę tysięcy z Warszawy, dopingowało, krzycząc: >>Czarne Koszule<<. Niezwykle dramatyczny pojedynek zakończył się remisem 2:2. Do dopingu włączyli się też płoccy kibice. Tym razem płocczanie nie siedzieli już cicho, jak podczas pojedynku Polonii z Dinamem Bukareszt, lecz dopingowali warszawian tym goręcej, im bliżej było do końca meczu, a meksykańska fala wciąż przetaczała si przez trybuny. W końcu cały stadion był już sercem za Polonią, a warszawscy kibice dziękowali płocczanom. Przy pierwszej bramce zapłonęły świetlne race. W nastroju ogólnego podniecenia spiker nawoływał: >>na tym stadionie nie może być ani chwili ciszy<<. (…) W sektorze dla VIP-ów razem z Polakami, m.in. byłym trenerem kadry Jerzym Wójcikiem i aktorem Radosławem Pazurą, oglądała mecz kilkudziesięcioosobowa grupa Greków; wszyscy ubrani w zielone koszulki z koniczynkami. Przed meczem przy wejściu na stadion rozdawał autografy jeden z najbardziej znanych kibiców Polonii, jednocześnie były trener Panathinaikosu Kazimierz Górski”.


Wieloletni szef PERN-u Henryk Janczewski nie jest już prezesem spółki. Zastąpił go Krzysztof Spandowski, 52-letni absolwent Politechniki Gdańskiej, wcześniej szef Dyrekcji Rozbudowy Miasta Gdańska. Janczewski został odwołany przez nową radę nadzorczą, której przewodniczy Andrzej Herman – znany z radykalnych posunięć nadzorca komisaryczny warszawskiej gminy Centrum oraz były likwidator majątku PZPR. Na razie nie zmienili się pozostali członkowie zarządu: dyrektor ds. technicznych Grzegorz Mojzesowicz i dyrektor ds. eksploatacji Andrzej Żelechowski.


Na sześć lat odsiadki sąd rejonowy skazał pracowników płockiego oddziału BGŻ, którzy w czerwcu 1999 r. ukradli z banku z ponad 680 tys. zł.


Przy ratuszowym wydziale zdrowia rusza centrum wolontariatu. Zgłosić się może każdy, kto chce zostać wolontariuszem i każdy, kto potrzebuje fachowej pomocy i opieki. W połowie inicjatywę sfinansuje ratusz, w połowie Fundusz Osób Niepełnosprawnych.

Kategoria: 25 lat temu, News, Sport

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl