Dwie bramki Sekulskiego, dwie czerwone kartki rywali, Wisła wygrywa z Koroną. Mariusz Misiura: Jesteśmy w stanie grać jeszcze ładniej dla oka

Bardzo się cieszę, że cel, jaki postawiliśmy sobie przed sezonem, nie żaden górnolotny, nie żaden na kilka kolejek, tylko „wygrać jak najszybciej mecz w ekstraklasie”, udało się już zrealizować. Kolejny to „wygrać jak najszybciej mecz w ekstraklasie jedenastu na jedenastu” – komentował trener nafciarzy po inauguracji nowego sezonu w Płocku.

Powiedzieli po meczu:

Jacek Zieliński (Korona Kielce):

– Inauguracja nieudana, ale trudno jest zrealizować wcześniejsze założenia, jeśli od drugiej minuty gra się w dziesiątkę, a od 60. w dziewiątkę. Wiadomo, ktoś może powiedzieć, że zawsze jest plan awaryjny, plan B, pewnie, że tak. To zawsze wszystko fajnie z boku wygląda, natomiast na tyle na ile mogliśmy, szczególnie do utraty pierwszej bramki, broniliśmy się dobrze. Ale generalnie dzisiaj nic się praktycznie nie układało. Czasami takie sytuacje są, że nie wiem. co byśmy zrobili, to nic nie wychodzi. Nie mam pretensji do chłopaków, bo na tyle ile mogli, walczyli, natomiast w tak okrojonym składzie ciężko było przeciwstawić się Wiśle.

Mariusz Misiura (Wisła Płock):

– Cieszy mnie, że świetnie wchodziliśmy w pierwszą i drugą połowę, od razu zaczynaliśmy od wysokiego pressingu, szybkiego ataku, czego konsekwencją były faule przeciwnika. Konsekwencją tego były kartki, a następnie gra w przewadze. Będziemy się powoli uczyć tej ligi. Bardzo się cieszę, że cel, jaki postawiliśmy sobie przed sezonem, nie żaden górnolotny, nie żaden na kilka kolejek, tylko „wygrać jak najszybciej mecz w ekstraklasie”, udało się już zrealizować. Kolejny cel, który postawiłem teraz w szatni przed drużyną to „wygrać jak najszybciej mecz w ekstraklasie jedenastu na jedenastu”. Jest więc kolejne wyzwanie i to jest dla nas najważniejsze.

Na pewno gra w przewadze w pewien sposób miała duży wpływ na przebieg meczu, ale koniec końców te bramki trzeba było strzelić. Widać było u nas bardzo duże zdenerwowanie. Są zawodnicy, którzy do ekstraklasy wrócili, ale było też dużo tych, którzy po raz pierwszy grali przed tą publicznością w tej lidze. Patrząc na te wszystkie towarzyszące emocje, sytuacje, bardzo się cieszę, że potrafiliśmy wygrać 2:0. Na pewno jesteśmy w stanie grać jeszcze ładniej dla oka.

Wisła Płock – Korona Kielce 2:0 (1:0)

Bramki: Łukasz Sekulski 45’ (+4), 77’

Wisła: 12. Rafał Leszczyński – 19. Andrias Edmundsson, 35. Marcin Kamiński (78′ 25. Nemanja Mijušković), 4. Marcus Haglind-Sangré – 5. Bojan Nastić (86′ 3. Aleksandre Kalandadze), 11. Jorge Jimenez, 14. Dominik Kun (86′ 6. Krystian Pomorski), 8. Dani Pacheco, 2. Kevin Čustović – 66. Iban Salvador (59′ 9. Giannis Niarchos), 20. Łukasz Sekulski (78′ 30. Wiktor Nowak).

Korona: 1. Xavier Dziekoński 3. Konrad Matuszewski, 6. Marcel Pięczek, 7. Dawid Błanik (73′ 15. Nikodem Niski), 8. Martin Remacle (54′ 27. Wojciech Kamiński), 10. David González Plata, 11. Vladimir Nikolov (78′ 17. Mateusz Głowiński), 37. Hubert Zwoźny, 44. Constantinos Soteriou, 61. Jakub Budnicki, 88. Tamar Svetlin (78′ 9. Stjepan Davidović).

Żółte kartki: Salvador – Svetlin, Budnicki (dwie)

Czerwona kartka: Nono (7’), Budnicki (52’, za drugą żółtą).

Sędzia: Damian Kos (Wejherowo).

Kategoria: News, Sport

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl