Jarosław WaneckiJarosław Wanecki
50 LAT TEATRU PŁOCKIEGO

Bałwochwalczo bądź krytycznie, nieustannie albo okazjonalnie. Z załzawionymi oczami, ze śmiechu lub wzruszenia. Na dobre, na złe, na zawsze

Teatr Dramatyczny im. Jerzego Szaniawskiego w Płocku zakończył w sobotę trwające od roku obchody 50-lecia pracy artystycznej.

Koncert Płockiej Orkiestry Symfonicznej pod dyrekcją Elżbiety Tomali-Nocuń przypomniał kilkadziesiąt utworów skomponowanych w minionych sezonach specjalnie dla naszej sceny. Przyszedł zatem czas na pierwsze podsumowanie jubileuszowych wydarzeń.

Inicjatywa odrodzenia sceny profesjonalnej w naszym mieście datowana jest na rok 1972, gdy Płockie Towarzystwo Przyjaciół Teatru, założone cztery lata wcześniej, rozpoczęło dyskusję na temat powołania filii Teatru Ziemi Mazowieckiej. Po wielu sporach na kilku szczeblach ówczesnej władzy w 1975 roku, dzięki decyzji prezydenta miasta Henryka Rybaka (należącego do PTPT aż do śmierci w 2023 roku) rozpoczął działalność Teatr Płocki.

Upragniona instytucja zaczęła samodzielne życie i mimo zmian społecznych i ustrojowych, wrosła w miejski krajobraz.

Kolejni dyrektorzy (Jan Skotnicki, Andrzej Maria Marczewski, Jerzy Stępniak, Tomasz Grochoczyński i Marek Mokrowiecki) budowali jej renomę, zapraszając na kilka spektakli rocznie. Dzięki ich zaangażowaniu byliśmy świadkami niezapomnianych premier: wielkich dramatów, zabawnych fars, lektur szkolnych i bajek dla dzieci. W 1983 roku PTPT ustanowiło Srebrną Maskę, jedną z najstarszych nagród przyznawanych przez widzów. Od dekady okazjonalnie wręczane są także maski ze złota.

Na zdj.: spotkanie z laureatami Masek '2025. Fot. Marek Konarski


25 listopada 2024 r. zwróciłem się pisemnie do prezydenta Andrzeja Nowakowskiego o uchwalenie roku 2025 – Rokiem Teatru Płockiego. Propozycję z entuzjazmem zaakceptował wraz z Radą Miasta jej przewodniczący Artur Jaroszewski. Kilka miesięcy wcześniej PTPT rozpoczęło rozmowy z dyrektorem Markiem Mokrowieckim o oczekiwaniach jubileuszowych oraz szansach promocyjnych i kulturotwórczych, które należałoby wykorzystać z tej okazji.

Pierwotny plan liczył 21 punktów, które po modyfikacji oraz dodaniu pomysłów wewnętrznych, udało się sukcesywnie wdrożyć. Wespół w zespół. Stało się tak głównie dzięki finansowemu wsparciu marszałka Mazowsza i prezydenta miasta oraz zaangażowaniu kilkunastu instytucji i firm, które włączyły się w urodzinowy projekt. Sceptyczny początek z biegiem dni zamienił się w sukces, który ma jak zawsze wielu ojców. Największym jednak organizacyjnym i artystycznym zwycięzcą roku jest sam teatr z Nowego Rynku 11.


12 stycznia 2025 r., równo 50 lat od nacięcia wstęgi przez Ryszardę Hanin i Tadeusza Łomnickiego, na znak otwarcia Teatru Płockiego, rozpoczął się spektakl wspomnieniowy okraszony licznymi przemówieniami, laudacjami i odznaczeniami.

Styczeń 2025 r. Gala jubileuszowa w teatrze. Na zdj. Jarosław Wanecki i Marek Mokrowiecki. Fot. Marek Konarski

Był czas na wzruszenia, śmiech i refleksję, jak szybko mijają lata i jak wielu ludzi odpowiedzialnych za rozwój placówki, odeszło do Teatru Cieni. W drugiej części Krzysztof Małachowski z Krzysztofem Misiakiem pokazali wielki Pokaz Mody Teatralnej, za który już w kwietniu otrzymali wyróżnienie maskami PTPT. I wszystko ruszyło do przodu.

Pokaz mody teatralnej '2025. Fot. Marek Konarski

W kolejnych sekwencjach premier i miesięcy swoje miejsce przy głównym wejściu znalazły tablice poświęcone Rajmundowi Rembielińskiemu, twórcy Teatru na Skarpie w 1812 roku i Srebrnej Maski, przyznawanej bez przerwy od 42 lat dzięki firmie Jerzego Stachurskiego. W foyer cyklicznie zmieniały się wystawy historyczne. Na pierwszym piętrze powstała, zapierająca dech w piersiach, konstrukcja monumentalnej galerii stu plakatów wybranych przez Krzysztofa Małachowskiego.

Galeria plakatów teatralnych w górnym foyer. Fot. PTPT

W Muzeum Mazowieckim można było obejrzeć stroje teatralne i wernisaż płockich plakatów reklamujących sztukę, zaprojektowanych przez Mirosława Łakomskiego. Przed ratuszem przez całe lato stały plansze opisujące płockie dokonania teatralne półwiecza.


W jubileuszowy wieczór widzowie zabrali do domu książkę Barbary Konarskiej-Pabiniak opisującej dzieje placówki w latach 1975-2025. W przygotowanie publikacji oraz jesienną sesję w Towarzystwie Naukowym Płockim wiele pracy włożył sekretarz literacki Leszek Skierski. Listopadowa promocja monografii „Portret z Maską”, opracowanej i wydanej przez Książnicę Płocką, zgromadziła w Mediatece tłumy fanów publicystyki Leny Szatkowskiej, dziennikarki, która niestrudzenie od kilku dekad, na bieżąco i systematycznie drukuje recenzje spektakli, wywiady z artystami sceny i informacje na temat działalności teatru.

W przygotowaniu są dwie następne pozycje. Jedną w marcu pokaże teatr i będzie ona opisywać premiery 2002-2025. Drugą, będącą zapisem wielogodzinnej rozmowy z Markiem Mokrowieckim, przygotowuje dla Książnicy Płockiej Jakub Moryc. Warto w tym miejscu podkreślić osobisty udział dyrektor Joanny Banasiak we wszelkich formach promocji sztuki dramatycznej.


Jubileuszowy wieczór sprzed roku to także okolicznościowy kalendarz, w którym mogliśmy zaznaczać kolejne premiery, w tym naprawdę udane wystawienia: „Romea i Julii” w reżyserii Krzysztofa Szustera, „Martwych dusz 2.0” w adaptacji Rafała Sisickiego oraz „Iwony, księżniczki Burgunda”, przygotowanej przez Mariusza Pogonowskiego i Adama Gradowskiego. Wisienką na torcie był „Pontyfikał płocki” w katedrze, przypomniany po kilku latach na podstawie scenariusza księdza Henryka Seweryniaka, przez Marka Mokrowieckiego, z genialnym udziałem chóru Pueri et Puellae Cantores Plocenses. Przez cały rok chętni mogli zwiedzić teatr. PTPT zrobiło to tym razem w nocy, częstując się krówkami owiniętymi w papierki z jubileuszowym logo.

Od miesiąca Płocczanie podziwiają nowy teatralny mural na jedenastopiętrowym bloku przy Gierzyńskiego 19. Plastyk Robert Parzychowski przygotował monumentalny obraz ścienny z kukiełką przymierzającą srebrną i złotą maskę oraz trzymającą w rękach makietę teatru z 1812 roku, opracowaną przez Stanisława Płuciennika, zmarłego niedawno historyka sztuki i malarza. Zasługę piątego już wielkoformatowego malowidła wzdłuż Alei Piłsudskiego (na zdj. fot. PTPT), trzeba w pierwszej kolejności oddać Mazowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej z zaangażowanym w projekt od samego początku prezesem Lechem Chodkowskim. Nad całością czuwała dyrektor Wydziału Kultury Urzędu Miasta Płocka Marzena Kapuścińska.


Koncertowa gala na finał Złotego Jubileuszu Płockiego Teatru nie odbyłaby się bez dyrektora Płockiej Orkiestry Symfonicznej Adama Mieczykowskiego, który od pierwszej rozmowy nie miał wątpliwości, że to świetny pomysł. POS, co przypomniał ze sceny Marek Mokrowiecki, przez wiele lat, jeszcze pod dyrekcją Hanny Wit-Paszty, grała na gościnnej scenie teatralnej, dopóki nie przeprowadziła się docelowo na Kolegialną. Utwory zaaranżowane przez Piotra Wrombla, inspirujące wizualizacje Mateusza Sochackiego, gra świateł Krzysztofa Małachowskiego i brawurowy występ gitarowy Krzysztofa Misiaka (świeżo upieczonego laureata Pro Masovia) porwały publiczność do dwóch owacji.

Na uwagę sobotniej nocy zasługują także: filmowa impresja Piotra Bały, ciekawe aktorskie wykonania piosenek oraz recytowane przez Marka Walczaka i Adama Gradowskiego fragmenty dzieł scenicznych minionego 50-lecia. Motyw Udręki życia poświęcono spektaklowi odwołanemu z powodu nagłej śmieci popularnej aktorki Hanny Zientary-Mokrowieckiej, ze wzruszającą deklaracją: „Haneczko – pamiętamy!”. Melodie napisane między innymi przez Tadeusza Woźniaka, Tadeusza Kocybę, Marka Bilińskiego, Wojciecha Trzcińskiego, Waldemara Krenza, Stanisława Psarskiego, Przemysława Marcyniaka, Urszulę Borkowską i Władysława Igora Kowalskiego pozwoliły na przywołanie z pamięci wieczorów, które skupiały miłośników Melpomeny wokół płockiej sceny. Bałwochwalczo czy krytycznie. Nieustannie albo okazjonalnie. Z załzawionymi oczami, ze śmiechu lub wzruszenia. Na dobre, na złe i na zawsze.


Mój Teatr skończył 51 lat. Marek Mokrowiecki, kończąc galę, dziękował tym, którzy pomogli podczas jubileuszowych zmagań i zaprosił na sceniczne urodziny za pół wieku. I my dziękujemy, Panie Dyrektorze, mobilizując słowami piosenki Andrzeja Strzeleckiego:

„Co by się nie działo, teatr musi chcieć
teatr musi brzmieć
trafiać w czysty ton
Musi iść na całość
i odwagę mieć
Zakpić – nim uczyni skłon".

Jarosław Wanecki

Prezes Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru

Na zdj. na górze strony: 10 stycznia 2026 r. Koncert Płockiej Orkiestry Symfonicznej na zakończeniu jubileuszu Teatru Płockiego. Fot. PTPT

Kategoria: Kultura, News, Opinie

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl