Wygrała 100 mln zł. Z taką fortuną i z duszą na ramieniu wracała autobusem do Płocka. Jak pani Krystyna kultową Wielką Grę zawojowała

Nie miała przy sobie żadnego talizmanu. Nie ubierała żadnych ciuszków, przynoszących rzekomo szczęście. Za to na wyjazd do stolicy wzięła… buteleczkę własnej nalewki na zielonych orzechach. Przydała się, już po nagraniu…