Przyjechał na Tumską pan Szałański z Krynicy, patrzy na swą słynną, kochaną przez Płocczan cukiernię, i oczom nie wierzy. Pustki! Gdzie starzy goście? Co się stało?

Szałański urządza rewolucję: stoły do góry nogami, bilardy na górę i rozwala ścianę. Myślano, że ze złości chce rozwalić całą budę. Nie. Okazuje się, że…