Najpierw pan Artur, a potem strażniczki miejskie uratowali kaczą rodzinę. Ptaki zostały nawet zabrane na przejażdżkę radiowozem
Oddajemy głos rzeczniczce płockiej straży miejskiej Jolancie Głowackiej: „Nietypowe zgłoszenie strażnicy miejscy odebrali w poniedziałek ok. godz. 10. Dyżurny usłyszał, że w pobliżu budynku przy ul. 1 Maja 4 chodnikiem wędruje kaczka wraz z dziewięcioma młodymi”.
Jolanta Głowacka kontynuuje: „Rodzina prawdopodobnie zgubiła się, a ewentualne wejście na jezdnię stworzyłoby zagrożenie nie tylko dla niej, ale też dla kierowców.
Na szczęście dużą empatią wykazał się jeden z mieszkańców.
Pan Artur jako jedyny zatrzymał swoje auto i zaopiekował się kaczkami. Umieścił je nawet w kartonowym pudełku. Przybyłe na miejsce strażniczki miejskie przejęły od pana Artura kaczą rodzinę. Ptaki radiowozem odbyły bezpieczną podróż nad Zalew Sobótka, gdzie wypuszczone zostały do wody”.,




Fot. Straż miejska
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Nagana dla policjantki, która w toalecie na płockiej stacji paliw zostawiła pas z bronią służbową, kajdankami i pałką
Autor: Gazeta Płocka
Buda nie miała połowy dachu, zamiast posłania czy słomy leżał śnieg… Strażnicy miejscy odebrali 28-latce zaniedbanego psa
Autor: Gazeta Płocka
Wypadek na osiedlu Wyszogrodzka. Zderzyły się trzy samochody
Autor: Gazeta Płocka
Jedna osoba ranna po zderzeniu ciężarówki z autem osobowym
Autor: Gazeta Płocka
Rok bezwarunkowego więzienia, dożywotni zakaz prowadzenia aut, przepadek równowartości samochodu – sąd bezwzględny dla 33-latka…
Autor: Gazeta Płocka
Poszukiwany listem gończym „prokurator okręgowy” przez kilka tygodni zacierał za sobą ślady. Wpadł na jednym z płockich osiedli
Autor: Gazeta Płocka
Ślisko na drogach. Niebezpiecznie było też na krajowej „60”
Autor: Gazeta Płocka
Chwile grozy na skrzyżowaniu Maszewskiej i Długiej. Kierowca stracił panowanie nad autem. Toyota wjechała w dom
Autor: Gazeta Płocka


