Nagana dla policjantki, która w toalecie na płockiej stacji paliw zostawiła pas z bronią służbową, kajdankami i pałką

Policja zakończyła już postępowanie w tej sprawie, wciąż prowadzi je prokuratura.

Do tego zdarzenia doszło w niedzielę, 11 stycznia, jako pierwsza dziś, w piątek, poinformowała o nim płocka „Wyborcza” . Dopiero po niej komunikat opublikowała Komenda Miejska Policji w Płocku, szczegółami podzieliła się jej rzeczniczka prasowa podkom. Monika Jakubowska:

„Funkcjonariuszka Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Miejskiej Policji w Płocku w trakcie służby przez nieuwagę pozostawiła w toalecie na jednej z płockich stacji paliw pas z bronią służbową oraz kajdankami i pałką.

Jeden z pracowników stacji paliw, wiedząc, że policjantka była w tym miejscu, zadzwonił na numer alarmowy 112, informując o odnalezieniu broni. Dyżurny natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia skierował na miejsce patrol policji oraz o powyższym poinformował Komendanta Miejskiego Policji w Płocku. Po odzyskaniu pasa sprawdzono jego stan. Nic nie brakowało.

O sprawie niezwłocznie został poinformowany również Wydział Kontroli KWP zs. w Radomiu oraz Biuro Spraw Wewnętrznych Policji.

12 stycznia 2026 r. zebrane w sprawie materiały przekazane zostały do Prokuratury Rejonowej w Płocku.

W związku z uzyskaną informacją uzasadniającą podejrzenie popełnienia czynu podlegającego odpowiedzialności dyscyplinarnej, Komendant Miejski Policji w Płocku, w dniu 12 stycznia 2026 r. wobec policjantki wszczął postępowanie dyscyplinarne, które przeprowadzone zostało przez rzecznika dyscyplinarnego z Zespołu Kontroli Komendy Miejskiej Policji w Płocku. Zakończyło się ono 21 stycznia 2026 roku uznaniem winy funkcjonariuszki i wymierzeniem kary dyscyplinarnej w postaci nagany”.

Fot. Policja

Kategoria: Kronika policyjna, News

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl