Buda nie miała połowy dachu, zamiast posłania czy słomy leżał śnieg… Strażnicy miejscy odebrali 28-latce zaniedbanego psa

W fatalnych warunkach przetrzymywała go mieszkanka Radziwia.

Informuje Jolanta Głowacka, rzeczniczka prasowa płockich strażników miejskich:

– Na dworze kilkustopniowy mróz, w kojcu dwie nieocieplone budy; w tej, do której krótkim i splątanym łańcuchem był przywiązany pies, zamiast posłania, słomy leżał śnieg, bo nie miała połowy dachu. Zwierzak, ze skołtunioną i brudną sierścią, nie miał dostępu do wody i jedzenia.

Właścicielka nie potrafiła powiedzieć, jak długo pies przebywał w takich warunkach. 28-latka nie posiadała jego książeczki szczepień, prawdopodobnie nie był szczepiony. W takiej sytuacji decyzja mogła być jedna – został w trybie interwencyjnym w asyście strażników miejskich i policji zabrany do schroniska. Cała sprawa będzie miała ciąg dalszy prowadzony przez właściwe służby.

Fot. Straż miejska

Kategoria: Kronika policyjna, News

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl