Jarosław WaneckiJarosław Wanecki
NASTĘPNY PROSZĘ

Przemoc, promocja samookaleczeń i anoreksji, durne i groźne”czelendże”, patostreaming… Młodzi zaplątani w sieci – poważny alarm czy gderanie pediatry?

Ekrany aktywują w mózgu związany z dopaminą układ nagrody, który daje uczucie przyjemności i ponaglenia, by wykonywane czynności powtarzać. Gry komputerowe i wirtualny hazard nadają się do tego fantastycznie. Gaming dotyczy 40 proc. dzieci.

Spójrzmy wokół. Już dwulatek bezbłędnie łączy kropki i włamuje się do telefonu mamy lub dziadka. Ojojoj. Jakież mądre pokolenie nam rośnie. Zapnijmy zatem pasy bezpieczeństwa. Co uznajemy za materiały szkodliwe, które udostępniane są w sieci?

Pierwszoplanową rolę odgrywa wszechobecna przemoc w różnorakiej formie. A dalej treści promujące samookaleczenia i nakłaniające do nieprawidłowego odżywiania, w tym anoreksji (pro-ana). Niezwykle ryzykowne są filmiki propagujące niebezpieczne czynności dla zdrowia i życia („czelendże”). Taka próba ognia, powietrza i wody – wirtualny, a potem faktyczny survival. „Zrób to Jasiu sam sobie, a lajki posypią się jak manna z nieba”.

Na deser podawany jest patostreaming, transmitujący na żywo okaleczające bójki, okraszone wulgaryzmami. Wszystko „tylko dla dorosłych” ma się rozumieć, więc ogląda je co piąty polski nastolatek. To tutaj „modeluje się” wzorce zachowań obscenicznych. Wszystkiemu towarzyszą fake newsy, celujące w sianie strachu i zamętu. Żniwo takich działań jest długo opłakiwane.


W krajach rozwiniętych samobójstwa są główną przyczyną śmierci dzieci i młodzieży między 10. a 24. rokiem życia. Z danych prezentowanych w Medycynie Praktycznej wynika, że w Polsce AD 2022 było 180 proc. więcej prób samobójczych niż siedem lat wcześniej. Gwałtownie zwiększyła się też liczba hospitalizacji małoletnich po celowych zatruciach lekami.

Powiązanie nadużywania ekranów i targnięcia się na swoje życie nie jest łatwym zadaniem naukowym, a co za tym idzie, wyniki takich badań nie są jednoznaczne. Tym niemniej stawia się tezy, że PSU (nadmierne używanie smartfona) zwiększa ryzyko myśli i zachowań samobójczych. Towarzyszy temu najczęściej rozpoznanie FOMO, czyli zjawiska odnoszącego się do osób korzystających z mediów społecznościowych i odczuwających lęk przed odłączeniem od sieci.


Obawa przed tym, że coś ważnego ominie użytkownika, kiedy będzie offline, bardzo często dotyczy młodych ludzi. Nieustanne kontrolowanie napływających wiadomości doprowadza do objawów uzależnienia. Zaczyna się od zaburzeń snu, co następczo wywołuje dolegliwości fizyczne i psychiczne, w tym narastającą depresję.

Czy jeśli w tym miejscu napiszę, że co trzeci polski dzieciak ma objawy PSU, a grupą szczególnie narażoną są dziewczęta, to będzie to poważny alarm, czy tylko gderanie pediatry?

Za tydzień opowiem o zachowaniach wskazujących szkodliwe korzystanie z internetu.

Jarosław Wanecki

Lekarz, były prezes Okręgowej Izby Lekarskiej

Fot. Freepik

Kategoria: News, Opinie, Zdrowie

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl