Było ich troje. Choć razem mieli już grubo ponad 6 promili, pojechali po więcej. Zabrali ze sobą 10-miesięczne dziecko…

112 – numer alarmowy i – tak się składa – liczba sylwestrowo-noworocznych interwencji płockich policjantów. Między godz. 16 w środę a 8 w czwartek mieli ich więc siedem na godzinę.

Jak relacjonują funkcjonariusze, zdecydowana większość interwencji dotyczyła zakłóceń porządku publicznego, awantur domowych oraz kontroli drogowych.

– Niestety, nie obyło się bez skrajnie nieodpowiedzialnych zachowań po alkoholu – komentuje podkom. Monika Jakubowski i uściśla: – Ok. godz. 22.30 policjanci zostali wezwani do Wyszogrodu, gdzie dzięki natychmiastowej reakcji świadka udało się zapobiec tragedii. Czujny świadek, podejrzewając, że kierowca może być nietrzeźwy, zabrał mu kluczyki i powiadomił policję. Niestety, przypuszczenia szybko się potwierdziły. Za kierownicą fiata siedział 37-latek, który miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Co więcej, nie miał uprawnień do kierowania pojazdami.

Na tym nie koniec.

– W samochodzie była również para 32-latków opiekujących się 10-miesięcznym dzieckiem. Badanie wykazało, że mężczyzna miał ponad 2,5 promila alkoholu, a kobieta ponad 1,5 promila. Dziecko, z objawami wyziębienia, zostało przekazane pod opiekę medyczną oraz socjalną – dodaje Monika Jakubowska. – Jak się okazało, nocna wycieczka była wyprawą po alkohol.

Fot. Policja

Kategoria: Kronika policyjna, News

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl