Nafciarze przegrywają dwumecz ze Sportingiem i kończą przygodę z Ligą Mistrzów

W rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Orlen Wisła Płock wygrała ze Sportingiem Lizbona 28:27, ale odpadła z rozgrywek, bo nie zdołała odrobić strat z pierwszego spotkania (29:33).

Początek meczu był wyraźnie po stronie gości. Sporting szybko narzucił tempo i już w pierwszych minutach zbudował kilka bramek przewagi – m.in. dzięki świetnej dyspozycji bramkarza Mohameda Aly’ego po kwadransie prowadził już 5:1. Wisła miała problemy w ataku pozycyjnym, brakowało skuteczności, a Portugalczycy wykorzystywali błędy i grali spokojnie, kontrolując sytuację.

Z czasem gospodarze zaczęli jednak odrabiać straty. Poprawiła się gra w obronie i skuteczność w ataku, dzięki czemu Wisła stopniowo zmniejszała dystans, a w 26. min wyszła na prowadzenie, jeszcze przed przerwą wygrywała nawet trzema bramkami, ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 13:11 dla nafciarzy. Duża w tym zasługa Sergeia Kosorotova.

Druga połowa to ciąg dalszy pogoni Wisły. Płocczanie w pewnym momencie byli bardzo blisko wyjścia na prowadzenie w całym dwumeczu. Niestety, Sporting nie pozwolił gospodarzom odskoczyć na tyle, by stracić przewagę z pierwszego spotkania. Końcówka była wyrównana i nerwowa. Wisła wygrała 28:27, zabrakło kilku bramek, żeby odrobić straty z Lizbony. W efekcie to Sporting awansował do ćwierćfinału, a Wisła zakończyła udział w Lidze Mistrzów na etapie 1/8 finału.

Orlen Wisła Płock Sporting 28:27 (13:11)

Orlen Wisła: Bergerud, Alilović – Daszek, Janc 3, Serdio 1, Susnja, Samoila, Richardson 4, Zarabec 1, Fazekas 4, Krajewski 3, Dawydzik 2, Mihić, Ilić 3, Kosorotov 7.

Sporting: Aly, Kristensen – Costa F. 8, Costa M. 7, Salvador 5, Silva 2, Gassama 2, Gurri 1, Porkelsson 1, Romero 1, Álvarez, Moga.

Fot. SPR Wisła Płock

Kategoria: News, Sport

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl