Fatalny weekend Wisły Płock. 0:5 w Katowicach. 3:4 w Zambrowie, 0:3 w Szczecinie

GKS Katowice, w tym roku niepokonany na swoim stadionie, nie dał Wiśle żadnych szans. Nafciarze przegrali na Nowej Bukowej aż 0:5, choć częściej strzelali i stworzyli sobie kilka niezłych okazji.

Już sam początek spotkania 5. kolejki PKO BP Ekstraklasy mógł być dla Wisły ostrzeżeniem. GKS mocno nacisnął na płocką defensywę i już w 2. minucie efektowną przewrotką popisał się Eman Marković, na szczęście piłka minęła bramkę. Ale potem to nafciarze odpowiedzieli uderzeniami Patryka Kuna, Adama Radwańskiego, Żana Rogelja. Niestety, wyniku jednak nie zmienili. Komentujący byli zgodni – pierwszy kwadrans toczył się pod dyktando ekipy z Płocka, szkoda że… tak szybko się skończył, bo wtedy swoją szansę wykorzystali katowiczanie.

W 16. minucie Marković dostał piłkę w narożniku pola karnego i popisał się kapitalnym strzałem. Uderzył precyzyjnie w okienko bramki Rafała Leszczyńskiego i GKS objął prowadzenie 1:0.

Wisła próbowała odpowiedzieć, ale to gospodarze z każdą kolejną minutą coraz lepiej kontrolowali wydarzenia na boisku. W 32. minucie Leszczyński musiał wybiec z bramki, aby uprzedzić Ilyę Shkuryna, i sfaulował go. Rzut karny wykorzystał Arkadiusz Jędrych, podwyższając wynik na 2:0. Jeszcze przed przerwą mogło być 3:0, ale przed utratą bramki uratował nas Marcus Haglind-Sangré, wybijając piłkę zmierzającą do bramki.

Po przerwie Rafał Leszczyński wygrał pojedynek sam na sam ze Shkurynem, po czym Wisła próbowała jeszcze wrócić do meczu. Uderzenia Adama Radwańskiego i Žana Rogelja obronił jednak Gabriel Kobylak, a po strzale Saida Hamulicia pilkę wybil Mateusz Kowalczyk. Kluczowa dla losów meczu była 73. minuta. Po rzucie rożnym piłkę głową do bramki Wisły skierował Pau Resta i gospodarze prowadzili już 3:0. Osiem minut później gospodarze wykorzystali błąd w rozegraniu Wisły i było już 4:0. W doliczonym czasie gry gospodarze zdobyli jeszcze piątą bramkę za sprawą Jakuba Kokosińskiego.

Adam Majewski, trener Wisły Płock:

-espołowi z Katowic wygranej. Patrząc niestety z naszej perspektywy, wysokiej wygranej. Do pierwszego gola prowadziliśmy grę i szkoda, że nie udało się zdobyć bramki, bo to spotkanie mogło wyglądać zupełnie inaczej. W kolejnym meczu, podobnie jak w spotkaniu z Wisłą Kraków, mamy więcej strzałów i rzutów rożnych, ale nie potrafimy tego zamienić na gola. Brakowało nam jakości w polu karnym. Być może gdybyśmy później zdobyli bramkę kontaktową, obraz tego meczu by się zmienił. Rozmiary porażki są duże, ale nie chowamy głów. W piątek czeka nas mecz z Koroną Kielce i patrząc na zaangażowanie zespołu mimo takiego wyniku, widzę, że idziemy w dobrą stronę.

Rafał Górak, trener GKS Katowice:

– Gdy wygrywa się 5:0, można dużo mówić i górnolotnie opowiadać. Jestem bardzo zadowolony z tego spotkania. Wysoka wygrana z niewygodnym rywalem, a trzeba podkreślić, że nie było to łatwe spotkanie.

W meczach innych drużyn Wisły:

  • W 5. kolejce Betclic 3 Ligi Wisła II Płock przegrała na wyjeździe z Olimpią Zambrów 3:4 (1:2) i poniosła pierwszą porażkę w sezonie.
  • W 1. kolejce 2 Ligi kobiet Wisła Płock przegrała na wyjeździe z LFA Szczecin 0:3 (0:2).

GKS Katowice – Wisła Płock 5:0 (2:0)

Bramki: Eman Marković 16, Arkadiusz Jędrych 33, Pau Resta 73, Ilya Shkuryn 81, Jakub Kokosiński 90+1

GKS Katowice: Kobylak – Wasielewski (64. Jirka), Klemenz, Jędrych, Resta, Galan (74. Wdowiak) – Nowak, Kowalczyk (82. Milewski), Wolski, Marković (74. Bartlewicz) – Shkuryn (82. Kokosiński).

Wisła Płock: Leszczyński – Haglind-Sangre, Pomorski (61. Hiszpański), Hamulić (82. Jurić), Jimenez (71. Sekulski), Radwański, Gallapeni, Rogelj, Kun (82. Kuchko), Silva (82. Więckowski), Kamiński.

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski

Fot. Sebastian Wiciński / Wisła Płock SA

Kategoria: News, Sport

Udostępnij artykuł:

aa

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl