Jarosław WaneckiCZAS WYTCHNIENIA
Za murami św. Pawła… 40 lat temu dostałem w prezencie pierwszy przewodnik po stolicy Włoch. Klejone wydawnictwo już w czasie podróży rozpadało się w rękach…
Kiepski papier i brak zdjęć rekompensowały mozolnie wytyczone trasy zwiedzania, szare rysunki i mapki.
Jeden z rozdziałów autor poświecił zabytkom rozproszonym, czyli takim, które nie zmieściły się w ramy podstawowych marszrut. Dział ten z kolei podzielono na obiekty w obrębie i za murami Rzymu.
Prawdziwym cackiem w domowej bibliotece okazał się też „Spacerownik historyczny. Rzym i jego czarna arystokracja” Wojciecha Ponikiewskiego. Do bólu szczegółowy. Kolorowe fotografie, wyimki z ciekawostkami, detale i polonica. Wszystko, o czym marzy uczestnik samodzielnej wycieczki nad Tybr. Opis miejsca, które doskonale nadaje się, aby zakończyć wędrówkę po murach świata.
San Paulo fuori de le Mura jest największą, po bazylice św. Piotra, świątynią rzymską. Kościół zbudowano nad grobem św. Pawła w czasach Konstantyna, a rozbudowy podejmowali się Teodozjusz, Walentynian i Arkadiusz, by w IV wieku osiągać wymiary porównywalne do obecnych. Czterysta lat później budowla stała się autonomicznym państewkiem klasztorno-feudalnym wraz z przylegającym miasteczkiem Giovannopoli. Mimo trzęsienia ziemi w 1348 roku obiekt przetrwał aż do I połowy XIX wieku, gdy jego mury doszczętnie pochłonął pożar. Tak więc 203 lata temu z bazyliki ostały się tylko: transept, łuk triumfalny i część fasady. Zawaliła się wówczas ściana, na której umieszczano tradycyjnie portrety papieży, ale nie było na niej już miejsca na wizerunki następców Piusa VII. Odbudowa trwała dwie dekady. Po jej zakończeniu 80 granitowych kolumn otaczających główną nawę na nowo olśniło pielgrzymów i zwiedzających. Także papieskie głowy mogły być spokojne, że po śmierci znajdzie się dla nich powierzchnia na mozaikę z podobizną, imię tronowe i daty pontyfikatu.
Niestety niewiele elementów ozdabiających bazylikę udało się odzyskać. Wiadomo jednak, że poniżej ołtarza pochowano Apostoła Narodów i patrona murarzy. Wówczas był to cmentarz leżący za murami obronnymi Rzymu. Nad katakumbami górują oryginalne: gotyckie cyborium Arnolfa di Cambio i odrestaurowana mozaika Cavalliniego, zdobiąca absydę z Chrystusem Błogosławiącym na tronie. Towarzyszą mu z dwóch stron święci: Piotr, Andrzej, Paweł i Łukasz – orędownik lekarzy.
Wracając z bazyliki do stacji metra, warto zajrzeć przez bramę w murze Szpitala Pediatrycznego „Bambino Gezù” (Dzieciątka Jezus). Klinika znana jest również wśród płockich medyków i pacjentów z kompleksowej opieki nad dziećmi, wymagającymi m.in. leczenia onkologicznego. Tradycje lecznicze okolicy sięgają początków chrześcijaństwa.
Kilka przecznic dalej, w miejscu egzekucji św. Pawła, za murem Abbrazia della Tre Fontane, stoi klasztor, gdzie dawniej produkowano ocet uśmierzający ból głowy, skuteczny w czasie porywistego wiatru z Afryki, zwanego „sirocco”.
Czas zejść z murów. Tegoroczny cykl niech zamknie zdanie Antoine’a de Saint-Exupéry’ego: „Za murem swojskiego ogrodu może się kryć więcej tajemnic niż za murem chińskim”. Zawsze warto, idąc za głosem dobrego przewodnika, przekroczyć warowne linie obrony, by poznać piękno dalekich lądów.
Jarosław Wanecki
Lekarz, prezes Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru
Na zdj.: Bazylika św. Pawła za murami w Rzymie. Fot. Jarosław Wanecki
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Przyjechał na Tumską pan Szałański z Krynicy, patrzy na swą słynną, kochaną przez Płocczan cukiernię, i oczom nie wierzy. Pustki! Gdzie starzy goście? Co się stało?
Autor: Michał Kacprzak
Książka pozwala na więcej niż jedno życie, wydłużając czas, zanim odprawią nad nami Dziady
Autor: Jarosław Wanecki
Tyfus, złodzieje, pijacy, bezpańskie krowy, dręczone konie… To Płock… I jeszcze mu po gazetach wytykali, że to małe i upośledzone miasteczko
Autor: Michał Kacprzak
Też byłem w Atlas Arenie i widziałem jak Wisła wygrywa i odbiera Superpuchar Polski. Mam zdjęcia, filmy… przeżyjmy to jeszcze raz
Autor: Jan Serwatkiewicz
Zabieram Was na dożynki. Lądujemy w jednej z tych parafii, z których wyjątkowo blisko do nieba [GALERIA ZDJĘĆ]
Autor: Tomasz Niesłuchowski
Stanisław Orłowski, niezły pływak, chciał zaimponować publiczności i z filaru mostu skoczył do Wisły. Policja nie podzieliła jego entuzjazmu
Autor: Michał Kacprzak
Kaktusy na cegłach. Kamienne klejnoty, widoki, jakich nie odda żadna fotografia
Autor: Jarosław Wanecki
Płock – miasto dziwoląg. Jedna część mieszkańców oddzielona od drugiej kordonem opłat i barierami rogatek
Autor: Michał Kacprzak




