Michał KacprzakSTUTYGODNIK PŁOCKI
Wichura na Wiśle i katastrofa „Stanisława”, czyli jak się Płock z warszawskimi fake newsami rozprawił
Jak się okazuje, nie było wcale trzeba internetu, by już wtedy skutecznie zamieniać bardziej i mniej groźne incydenty w medialną sensację i produkować fake newsy i klikbajty. Kiedy wichura zepchnęła statek „Stanisław” na podpory mostu pod Modlinem, warszawska prasa grzmiała o katastrofie. Płock odpowiedział: „bujdy”.

„Stutygodnik Płocki” nr 31, 30 lipca – 5 sierpnia 1926 r.
Życie społeczne
- W podróży naokoło świata (30 VII)
„Przybył do Płocka Karol Kubat, skaut, członek klubu sport. Slovan we Wiedniu, z zaw. górnik, lat 29. Ruszył w maju 1925 r. w podróż naokoło świata pieszo. Przeszedł przez Jugosławję, Austrję, Czechy. Do Polski przybył 7 czerwca przez Cieszyn, Częstochowę, Radomsk, Warszawę, Modlin do Płocka, stąd ma wyruszyć do Włocławka, Torunia i Gdańska. Potem ma zamiar przejść przez państwa Bałtyckie do Szwecji. Na utrzymanie zarabia ze sprzedaży kart, korzysta również z gościnności drużyn harcerskich. Przed wyruszeniem został zbadany przez specjalną komisję lekarską czy fizycznie podoła. Przy sobie posiada książkę z wizami państw i gmin zaświadczającymi jego pobyt w tych miejscowościach”.
- Pilnować dzieci (31 VII)
„Wczoraj kilku chłopców bawiąc się na wzgórzach nad Wisłą koło Fary nie zachowało należytej ostrożności i jeden z nich spadł ze wzgórzy, łamiąc sobie rękę oraz ponosząc inne ciężkie obrażenia ciała, które opatrzył lekarz Kasy Chorych”.
- Osunięcie się nasypu (2 VIII)
„Właśnie gdy roboty na stokach tumskich były już na ukończeniu, osunęła się z powodu ulewy część ściany kamiennej dolnej terasy, powodując nieznaczne uszkodzenie. Jak nas informują, roboty te wykonywał akordowo pewien przedsiębiorca. Magistrat tych robót jeszcze nie odebrał i nie zapłacił. W ten sposób miasto nie ponosi żadnej szkody”.
- Katastrofa na Wiśle (2 VIII)
„Statek »Stanisław« należący do firmy Górnickich jechał nocą z piątku na sobotę z Warszawy do Płocka. W nocy zerwała się straszliwa wichura, która pod Modlinem wpędziła ten statek z ogromną siłą na podpory mostu. W pierwszej chwili zdawało się, że statek utonie. Sytuacja była b. groźna. Jednakże okazało się, że uszkodzenie jakkolwiek b. poważne, jednak nie zagraża istnieniu statku, który szczęśliwie odholowano do portu.
Niektóre pisma warszawskie zwłaszcza »Express czerwony« zrobiły z tego wypadku wielką sensację, powiększając popisy »katastrofy« do olbrzymich rozmiarów, co w dzisiejszych poniedziałkowych wydaniach musi prostować. Publiczność nasza, która tak skwapliwie czytuje te bujdy ma najlepszy dowód jak wiele blagi jest w sensacyjnych doniesieniach tych pism i że chyba najwyższy czas zaprzestać się oszukiwać kłamliwemi doniesieniami za własne pieniądze”.
- Pożar (4 VIII)
„Wczoraj około godziny 9 m. 30 wieczorem w Ochronie dla starców i sierot Chrz. Tow. Dob. w Płocku (Sienkiewicza 34) wybuchł pożar. Pożar rozpoczął się od pralni, przeszedł na drewnianą ścianę przybudowli i drewnianą ścianę sąsiedniej posesji. Wkrótce ogień wydostał się na dach. Zaalarmowane pogotowie i Straż Ogniowa Ochotnicza energicznie wzięty się do dzieła i po wyrąbaniu dołu ściany pożar umiejscowiły i ugasiły ogień o godz. 10 m. 50. Straty dość duże, zwłaszcza dla ochrony, która niema pieniędzy i ciągle walczy z brakami finansowemi”.
- Gmina żydowska wysyła dzieci do Ciechocinka (4 VIII)
„W dniu wczorajszym płocka gmina żydowska wysłała do Ciechocinka około 40 dzieci płci obojga. Dzieci te pod dozorem 2 osób starszych skierowane zostały na kolonje letnie dla dzieci bez różnicy wyznania imienia H. Wawelberga, położone w nader zdrowotnej dzielnicy Ciechocinka, gdyż przy ulicy Księcia Józefa Poniatowskiego.”
Reklama

Życie gospodarcze
- Odbudowa zerwanych przez tegoroczną powódź mostów (4 VIII)
„Jak się dowiadujemy, sprawa odbudowy mostów, zerwanych przez tegoroczną w powiecie naszym powódź schodzi w okres realizacji, gdyż p. inż. Hejkemu udało się zakontraktować na Pomorzu na warunkach dogodnych odpowiedni materjał, który w niedługim czasie dostarczony zostanie na miejsca swego przeznaczenia”.
- Walka za skupem środków spożywczych w porze niedozwolonej (5 VIII)
„Policja płocka wytęża wszystkie swe siły, aby walczyć ze skupem środków spożywczych w porze niedozwolonej. Walka to trudna i toczy się oddawna. Przekupnie, którym zasadniczo wolno jest nabywać swój towar tylko po godz. 12 w południe używaią wielu sztuczek, aby zmylić czujność policji, skupują naprzykłd po parę sztuk drobiu czy osełek masła i składają ja u znajomych w domach lub podwórzach pobliskich domów.
Mimo wszelkie te machinacje policja płocka we wtorek d. 3 sierpnia spisała około 10 protokułów za wykonywanie tego procederu, który wpływa na zwyżkę cen i tamuje możność zaopatrzenia się miejscowej ludności w produkty żywnościowe. W rezultacie ujęto u tych osób 71 kurczaków, 9 kaczek, 4 kopy jaj 3 i pół kwarty śmietany i 10 osełek masła. Produkty te wraz z odpowiedniemi doniesieniami przekazano władzom starostwa, które osobom mniej winnym zwrócą ich własność, a innych skażą grzywną, konfiskując towar nabyty w godzinach niedozwolonych. Towar skonfiskowany sprzedany będzie przez przetarg publiczny”.
Z Rady Miasta
- Wakacyjne radzenie (31 VII)
„Rada miejska jak się dowiadujemy, korzysta obecnie z wywczasów letnich. Pierwsze posiedzenie Rady po ferjach odbędzie się prawdopodobnie w końcu sierpnia. Na tem zebraniu zapadnie decyzja co do p. prezydenta miasta, pełniącego obecnie obowiązki tytułem próby, zastrzeżonej umową”.
Z teatru
- Teatr czy łaźnia? (31 VII)
„W Płocku widocznie nie jest znany jeszcze pewien wynalazek, który nazywa się wentylatorem. Teatr nasz funkcjonuje już nie od dziś, a nie posiada wogóle żadnej wentylacji, co sprzeciwia się przepisom sanitarnym, które w tym wypadku są jaskrawo lekceważone. Skutek jest ten, że po dwu aktach, powietrze w sali teatru jest wprost zabójcze. A przecież chodzi tu tylko o minimalny wydatek”.
- Ostatnie przedstawienia Teatru Popularnego w Płocku (4 VIII)
„Teatr Popularny w Płocku dał w niedzielę ostatnie przedstawienie w sezonie letnim. Grano »Królowę Montmartru« z wesołą 10 minutową pantominą p. t. »Pat i Patachon« przyczem postacie popularnych komików duńskich zostały uchwycone znakomicie i za każdem pojawieniem się wywoływały huragany śmiechu. Obecnie zespól ten jest w fazie rekonstrukcji”.
Kronika kryminalna
- Zuchwała kradzież (3 VIII)
„Przy chodniku obok kurji diecezjalnej znajduje się mała budka drewniana, gdzie sprzedaje się kartki widokowe i dewocjonalja. Onegdaj wieczorem jakiś złodziej wybiwszy szyby skradł towaru na kilkanaście złotych. Najciekawszem jest to, że kradzież popełniono w najruchliwszym punkcie miasta i w odległości jakichś stu kroków od miejsca gdzie powinien stać posterunkowy.
O sprawcy oczywiście energiczna policja nic nie wie”.
Rozmaitości
- Humor warszawski (30 VII)
„Podobno na posiedzeniu magistrackiej Komisji teatralnej, kiedy debatowano nad zamknięciem teatru im. Bogusławskiego—jeden z ławników tak motywował konieczność tego kroku: »Płacimy pieniądze na ten teatr i żebyśmy chociaż tam siedzieli«. Na co usłyszał taką odpowiedź: »Płacicie pieniądze na kryminał i żebyście chociaż tam siedzieli«!”. (Cyrulik warszawski).
Michał Kacprzak
Harcerz, historyk z Małachowianki
Na zdj. na górze strony: bocznokołowiec „Stanisław” na Wiśle pod Krakowem, 1933 r., źródło: NAC
Udostępnij artykuł:

Zobacz także

Dziś uroczystość Matki Bożej Zielnej. Błogosławimy bukiety kwiatów i ziół, plony ziemi w snopach lub wieńcach
Autor: Ks. Andrzej Rojewski
Śladami szogunów i samurajów. Labirynty, mury i fosy. Za murami japońskich zamków
Autor: Jarosław Wanecki
Chciałoby się zostać na górze. Uczniowie muszą jednak z niej zejść. Ich życie będzie już inne niż poprzednio…
Autor: Ks. Andrzej Rojewski
Więzień uciekł przez okno sądu. „Łapaj! Trzymaj!” – krzyknęli ludzie. Delikwent nie przewidział, że w ogródku czeka policjant
Autor: Michał Kacprzak
Rektor PW: Połączenie nowej uczelni z częścią 200-letniej i szacownej Politechniki Warszawskiej było propozycją dość szokującą i nieprzygotowaną
Autor: Prof. Krzysztof Zaremba
Koloseum i Wielki Mur Chiński, czyli… Stare mury nigdy nie wychodzą z mody
Autor: Jarosław Wanecki
Zwracam się do wszystkich posłów z płn. Mazowsza, bez względu na barwy partyjne: wspólnie podpiszmy projekt ustawy tworzącej Uniwersytet Mazowiecki
Autor: Piotr Zgorzelski
Ratusz obwieścił: „Psy samotne, bez kagańców ma czyściciel miasta chwytać i przetrzymawszy 1—3 dni, zabijać”. A co z kozami na trawnikach?
Autor: Michał Kacprzak


