Jarosław WaneckiJarosław Wanecki
CZAS WYTCHNIENIA

Koloseum i Wielki Mur Chiński, czyli… Stare mury nigdy nie wychodzą z mody

Siedem nowych cudów świata UNESCO nie pozostawia złudzeń, że chodzenie po starych murach jest turystycznym fenomenem współczesności.

Wśród nich jest tylko jedna europejska ruina sławiąca Rzym. Amfiteatr Flawiuszy, popularnie nazywany Koloseum, mógł pomieścić nawet 80 tysięcy widzów, przyglądających się walkom gladiatorów, publicznym egzekucjom i polowaniu na dzikie zwierzęta. Gigantyczny obiekt ukończono w 81. roku naszej ery. Wysokość zewnętrznego muru eliptycznej budowli…

Koloseum

… dochodzi do 48 metrów, a obejście wokół ukrytej za trawertynem areny to półkilometrowy spacer, przeplatany przystankami na pamiątkowe selfie.

Globtroterzy chętnie wymieniają swoje podboje świata. Nie raz i nie dwa wyliczają na palcach cuda, które już widzieli: w Meksyku, Indiach, Brazylii, Jordanii, czy Peru. Rozmowy nie są jednak pełne, bez krótkiej choćby, wzmianki o Chinach, do których podroż jeszcze niedawno była ograniczona wizą. Odkąd nie ma potrzeby wypełniania szczegółowego kwestionariusza osobowego, Państwo Środka jest coraz chętniej wybieranym kierunkiem, wywołując skrajne reakcje i relacje.

Rodzinne fotoreportaże z Jedwabnego Szlaku, nakreślone planem zwiedzania przez biura podroży, obejmują praktycznie zawsze fragment największej fortyfikacji obronnej wszech czasów. Wielki Mur Chiński, budowany z różną intensywnością od V wieku przed naszą erą, nie tylko zachwyca ogromem, ale porządnie daje w kość, gdy trzeba pokonać kamienne schody, aby móc stanąć na jego koronie.

Warto jednak znaleźć siłę, aby mimo kurczu mięśni, bolących stawów i chwilowego braku tchu, popatrzeć na monumentalny kompleks z warowniami i basztami, ciągnący się po zboczach gór. Określenie „Mur 10 000 Li” oznacza w tradycji chińskiej „nieskończoność”, co o tyle wydaje się prawdą, że źródła, od książek począwszy, poprzez Wikipedię i informacje pilotów wycieczek, podają inną długość konstrukcji, raz wliczając w jego skład naturalne zapory i wewnętrzne forty, a innym razem skupiając się tylko na linii granicznej. Współczesny mur zawdzięcza swój wygląd dynastii Ming (XV wiek), która chciała się w ten sposób odgrodzić od ludów mongolskich.

Co ciekawe, zamysł twórców w praktyce nigdy nie został spełniony. Atrakcja turystyczna XX i XXI wieku nie odegrała żadnej znaczącej roli obronnej, służąc raczej odstraszaniu małych ord i komunikacji alarmowej z dogodnie posadowionych punktów obserwacyjnych.

Wyprawa do Chin w wielu miejscach wymaga wspinania się na wysokie mury. Jednym z nich jest starówka w Xi’an, …

Xi’an

, gdzie zaczynał się Jedwabny Szlak w kierunku Rzymu, a kilka kilometrów dalej pilnuje Pierwszego Cesarza Qin, Terakotowa Armia.

Terakotowa Armia

Jarosław Wanecki

Lekarz, prezes Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru

Na zdj. na górze strony: Wielki Mur Chińdki

Kategoria: Komentarze, opinie, analizy, News

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl