Michał KacprzakSTUTYGODNIK PLOCKI
Tyfus, złodzieje, pijacy, bezpańskie krowy, dręczone konie… To Płock… I jeszcze mu po gazetach wytykali, że to małe i upośledzone miasteczko
A mogli więcej miejsca jednej z najstarszych polskich szkół poświęcić i nową jej rzeźbą bardziej się pochwalić…
„Stutygodnik Płocki” nr 35, 27 sierpnia – 2 września 1926
Życie społeczne
- Wobec zbliżającej się jesieni (27 VIII)
„Możeby nasze obiedwie cukiernie zechciały już skasować tak niedogodne dla spacerującej publiczności werandy, na których wobec chłodniejszych dni i zbliżającej się jesieni coraz mniej gości. Werandy te dobre w lecie, o chłodniejszej porze roku gdy mniej publiczności naprawdę stanowią tylko zawadą na chodnikach ulicznych”.
- Z Labolatorjum Miejskiego (31 VIII)
„Z powodu grasującej epidemji tyfusu brzusznego, woda z wodociągów poddawaną jest systematycznym badaniom 2 razy tygodniowo w celu kontrolowania działalności filtrów. Wyniki badań będą podawane do wiadomości publicznej za pośrednictwem naszego pisma co tydzień. Również została wzmożona kontrola produktów spożywczych i systematyczne podawanie takowych badaniom chemicznym i bakterjologicznym. Sprawozdania z działalności Labolatorjum będą również podawane do wiadomości publicznej. Inowację wprowadzoną przez kierownika Labolatorjum mianowicie informowanie społeczeństwa o wyniku prac w Labolatorjum wita Redakcja z uznaniem gdyż instytucja tak potrzebna dla miasta, założenia której społeczeństwo tak usilnie domagało się w swoim czasie powinna być stale z tem społeczeństwem w bliskim kontakcie”.
- Z miejskich historyjek (31 VIII)
„W czasie ostatniego targu policja znalazła siedem krów bez właścicieli, potem znów zwróciła uwagę na jakiegoś barbarzyńcę, znęcającego się nad końmi, inny znów jegomość jechał sobie po chodniku, bo ulica rzeczywiście nie była pozamiataną. Wtem wyskoczył pies nietrzymany na uwięzi i zaatakował wóz bez tabliczki, za którym szedł obywatel mocno pijany, wreszcie jakiś zapalczywy kupiec tak się rozhandlował, że zapomniał w przepisanym czasie zamknąć sklep.
A rezultat?
Protokuły, protokuły”.
Ze szkół
- Szkarlatyna (27 VIII)
„Będąca powodem przesunięcia rozpoczęcia roku szkolnego, szkarlatyna w powiecie naszym dotyka okolice Maik i Nagórek. Władze z epidemią walczą energicznie, izolując chore dzieci w szpitalu dla zakaźnych, dokonywując skrupulatnych odkażeń lokalów i rzeczy oraz stosując zastrzyki Dycków i zastrzyki ochronne”.
- Dłuższe wakacje (2 IX)
„Przedłużenie wakacyj szkolnych zostało wprowadzone w wykonanie we wszystkich szkołach płockich. Wszystkie zakłady szkolne otrzymały już stosowne rozporządzenia. Jak się dowiadujemy, drugie gimnazjum męskie (im. Małachowskiego) postanowiło zużytkować czas do 15-go września na przeprowadzenie gruntownej dezynfekcji wszystkich ubikacyj szkoły. Nietylko ściany, lecz i sprzęty są odświeżone i na nowo pokryte farbą. Zabiegi te świadczą o trafnem zrozumieniu celu, w związku z zamierzonem osiągnięciem którego przedłużono wakacje. Jednocześnie odłożono również wszystkie egzaminy wstępne do 15 września r. b.”.
- Nowa rzeźba w kaplicy gimnazjalnej (2 IX)
„W tych dniach kaplica gimn. im. Małachowskiego zyskała cenną ozdobę w postaci odlewu gipsowego grupy art. rzeźbiarza p. Miszewskiego »Chrystus z dziećmi«. Grupa ta, dzięki zabiegom prefekta gimnazjum, ks. kan. Godlewskiego w tych dniach ustawiona została na ołtarzu kaplicy. Grupa odznacza się dużą wartością i artystyczną”.
Życie gospodarcze
- Odroczenie początku roku szkolnego a stan naszego handlu
„Handel w tak małem i upośledzonem, jak nasze miasteczko, jest oparty na zupełnie ściśle określonych terminach. Odroczenie początku nowego roku szkolnego na 15 wrześniu postawiło szereg kupców w trudnem położeniu. Liczyli oni na ruch, wypływający z rozpoczęcia roku szkolnego i powystawiali weksle na dość poważne sumy na pierwszą połowę września, a tymczasem nie należy się w tym czasie spodziewać w Płocku większego ożywienia i napływu poważniejszej gotówki. Wszystko to będzie przesunięte automatycznie o całe dwa tygodnie później”.
Reklama
Z policji
- Policja konna (28 VIII)
„Podczas uroczystości ku czci św. Stanisława, zwracała w mieście naszem uwagę policja konna. Jak się dowiadujemy, jest to zaczątek oddziału konnego, który będzie uformowany na stałe przy Komisariacie m. Płocka”.
Kronika kryminalna
- Pan Kaźmierski stracił zegarek (28 VIII)
„Podczas nabożeństwa w dn. 26.8 w Katedrze jakiś złodziej wyciągnął z kieszeni p. Klemensa Kaźmierskiego zegarek. Naturalnie, kradzież ta z powodu ścisku nie została wykryta”.
- Kolejne kradzieże: w katedrze (30 VIII)…
„Złodzieje, oczywiście, nie mają względów ani na porę ni na miejsce. W piątek ub. jakiś niewykryty rzezimieszek ukradł z kieszeni podczas uroczystości ku czci św. Stanisława delegatowi Piotrkowa Trybunalskiego, Zygmuntowi Banaszewskiemu 88 dolarów i 650 złotych. Pan Banaszewski w jednej chwili znalazł się bez grosza przy duszy i był istotnie w ciężkiem położeniu. Policja wszczęła energiczne śledztwo, lecz wobec ścisku, jaki panował podczas całej uroczystości o tak wielkich, jak onegdajsza rozmiarach – trudno spodziewać się wyniku pomyślnego”.
- … i w ogóle w mieście (1 IX)
„W dniu 30 b. m. złodziejaszki używali sobie u nas niezgorzej.
- I tak p. Olimpja Adamowska siedząc na ławeczce rozkoszowała się cudownym dniem jesiennym i widokiem krajobrazu, nie zwróciła uwagi na skromniutką dziewczynkę, która koło niej usiadła i to z tej strony z której leżała torebka z 12 zł. Za chwilę dziewczynka się ulotniła, a z nią i torebka. Wszelkie poszukiwania spełzły na niczem.
- Przy ul. Sienkiewicza 32 dostali się przy pomocy podrobionego klucza i zabrali garnitur teczkę z papierami ogółem wartości 300 zł.
- Najmniejszą stratę jeszcze poniósł Stanisław Ciszewski ul. Bielska 12, któremu z korytarza skradziono siennik i chustkę wart. 7 zł”.
Z teatru
- Odnowienie teatru (30 VIII)
„Słuszne nawoływania naszego pisma o odnowienie wnętrza teatru i zaprowadzenia wentylacji znalazły żywy oddźwięk w naszym Magistracie, który, uznając słuszność naszych wywodów, przystąpił do przemalowania wnętrza, kurytarzy i poczekalń. Roboty posuwają się w szybkiem tempie, tak że inauguracyjne przedstawienie w dniu 4 września zastanie salę teatralną już w nowej szacie.
Zaprowadzono przede wszystkiem elektryczną wentylację, usuwając tak dotychczas odczuwany brak tego. Również ma być zaprowadzony telefon, co powinno być uskutecznione w najbliższym czasie, bo wprost niepojętem się wydaje, że tego dotąd nie uskuteczniono. Wnętrze będzie przedstawiać się bardzo sympatycznie. Ściany utrzymane w jasnych tonach wywierają miłe wrażenie i jakby powiększają salę. Również uporządkowanie poczekalni daje wrażenie czystości i schludności”.
Z kina

- Otwarcie kinoteatru (30 VIII)
„Nareszcie po paromiesięcznej przerwie otwierają się podwoje dziesiątej muzy, do której szerokie rzesze naszej publiczności tak się stęskniły.
W sobotę ub. snów zabłysły światła w świeżo odnowionej sali kinoteatru »Nowości«. Na pierwsze przestawienie dyrekcja teatru dała obraz »Robin Hood«, dramat historyczny w 10 aktach z czasów Ryszarda Lwie Serce i wypraw do Ziemi Świętej.
Główną rolę kreuje artysta tej miary, jak Douglas Fairbanks, który jest inicjatorem i reżyserem tego obrazu. »Robin Hood« według odgłosów prasy europejskiej należy obok »Cudu Wików« do najlepszych obrazów sztuki kinematograficznej, jakie ukazały się w poprzednim sezonie na ekranach świata”.
Na zdj. obok: Enid Bennett jako lady Marion i Douglas Fairbanks jako Robin Hood w filmie z 1922 r., źródło: Wikimedia Commons

Michał Kacprzak
Harcerz, historyk z Małachowianki
Pisownia oryginalna
Na zdj. na górze strony: z lewej – kaplica Gimnazjum im. Marszałka St. Małachowskiego, rok 1928, źródło: archiwum Małachowianki; z prawej – aula Małachowianki po remoncie, fot. współczesna
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Przyjechał na Tumską pan Szałański z Krynicy, patrzy na swą słynną, kochaną przez Płocczan cukiernię, i oczom nie wierzy. Pustki! Gdzie starzy goście? Co się stało?
Autor: Michał Kacprzak
Książka pozwala na więcej niż jedno życie, wydłużając czas, zanim odprawią nad nami Dziady
Autor: Jarosław Wanecki
Też byłem w Atlas Arenie i widziałem jak Wisła wygrywa i odbiera Superpuchar Polski. Mam zdjęcia, filmy… przeżyjmy to jeszcze raz
Autor: Jan Serwatkiewicz
Zabieram Was na dożynki. Lądujemy w jednej z tych parafii, z których wyjątkowo blisko do nieba [GALERIA ZDJĘĆ]
Autor: Tomasz Niesłuchowski
Za murami św. Pawła… 40 lat temu dostałem w prezencie pierwszy przewodnik po stolicy Włoch. Klejone wydawnictwo już w czasie podróży rozpadało się w rękach…
Autor: Jarosław Wanecki
Stanisław Orłowski, niezły pływak, chciał zaimponować publiczności i z filaru mostu skoczył do Wisły. Policja nie podzieliła jego entuzjazmu
Autor: Michał Kacprzak
Kaktusy na cegłach. Kamienne klejnoty, widoki, jakich nie odda żadna fotografia
Autor: Jarosław Wanecki
Płock – miasto dziwoląg. Jedna część mieszkańców oddzielona od drugiej kordonem opłat i barierami rogatek
Autor: Michał Kacprzak





