Śmiać się czy płakać? „Prywatna impreza” na cmentarzu w Goleszynie. Parafia apeluje o szacunek

„Kochani, cmentarz jest miejscem ciszy, modlitwy i zadumy” – przypomina wiernym.

Do wpisu na Facebooku parafia św. Mateusza dołącza zdjęcie ilustrujące „nieprzyjemny incydent” na cmentarzu. Widać pozostawione przedmioty: torbę oraz dwie butelki po wódce – najprawdopodobniej nie do końca opróżnione, choć trudno to stwierdzić z pewnością stuprocentową. Nie wiadomo również, czy „prywatna impreza” (cytat z wpisu) została gwałtownie przerwana, a jej uczestnicy w pośpiechu opuścili miejsce zdarzenia, czy po prostu uznali, że sprzątanie po sobie nie jest konieczne.

Na cmentarzu „należy zachowywać się godnie, by uszanować jego świętość” – dodaje w komunikacie parafia, prosząc mieszkańców o dbałość o porządek, czujność i zgłaszanie podobnych niewłaściwych sytuacji bezpośrednio do proboszcza.

Brzmi poważnie, ale internet – jak to internet – rządzi się własnymi prawami. Pod wpisem są już komentarze, w których zamiast oburzenia dominuje humor, momentami dość czarny. „Każdy inaczej znosi śmierć bliskich” – zauważa jeden z komentujących. Inny dorzuca: „Kto nie był na grobie z flaszką, żeby wypić z nieżyjącym kumplem, niech pierwszy rzuci granitem”.

Na tym nie koniec, bo dyskusja błyskawicznie idzie w kierunku poszukiwania imprezowiczów. Pół Goleszyna najwyraźniej wie, kto stoi za „incydentem”, choć oficjalnie nikt nic nie mówi. Są już też pierwsze pomysły resocjalizacyjne – np. taki, żeby w ramach zadośćuczynienia sprawca lub sprawczyni rozpoczęli od „wyszorowania tej kostki brukowej”.

Tymczasem parafia liczy, że podobne sytuacje więcej się nie powtórzą – i że nekropolia pozostanie jednak miejscem spotkań wyłącznie z pamięcią o zmarłych.

Fot. Facebook / Parafia św. Mateusza w Goleszynie

Kategoria: News

Udostępnij artykuł:

ja

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl