A skoro już piszemy o lwach… Kto pamięta, jak dwie bestie rodem z Kaukazu grasowały pod Płockiem? Postawiły na nogi wszystkie możliwe służby
Ba, kilka tygodni później można było na nie wpaść w samym Płocku – o ile mnie pamięć nie myli, na boisku Jagiellonki.
Był słoneczny majowy poranek 1994 roku. Strażak z Helenowa, niedużej podgostynińskiej wsi, wszedł do kuchni. popatrzył w stronę drzew i… Oniemiał.
Pierwsza myśl: wielkie psy. Ale skąd takie w tej okolicy? Jak nie psy, to koty, ale dzikie. A jak dzikie i wielkie, to… lwy. Matka z młodym?
Strażak wezwał leśniczego, kazał mu zabrać strzelbę, zarzekał się, że niczego z rana nie pił.
Tymczasem płockie zoo kategorycznie zaprzeczyło, aby to jemu uciekły lwy, ich zaginięcia nie zgłosił też żaden cyrk. Ktoś rzucił, że mogły być przewożone przez Mazowsze nielegalnie, ale do tego nikt się nie przyzna. Nadleśniczy z Gostynina nie miał jednak powodów, by nie wierzyć strażakowi. Zdecydowano, by na miejscu wypowiedzieli się specjaliści z zoo. Zrobili zdjęcia odciskowi łapy, zbadali ślady i…
– Tak, to dwa duże koty, chyba lwy – orzekli.
Do mediów wyciekła informacja, że odcisk łapy jest prawie trzy razy taki jak pudełko zapałek.
Zaroiło się od policjantów, myśliwi przywieźli sieci, zastrzyki usypiające, problem w tym, że ślad po lwach się urwał. Minął dzień, potem drugi. W międzyczasie eksperci z zoo podzielili się na dwa obozy: jedni nadal obstawiali lwy, drudzy zaczęli podejrzewać duże psy.
I ostatecznie rację mieli ci drudzy.
Krwiożerczymi wygłodzonymi lwami okazały się… owczarki kaukaskie.
Wprowadzone na spacer zapuściły się w okolice domu strażaka z Helenowa. Ciekawostka: parę tygodni później można je było podziwiać na Mazowieckiej Wystawie Psów Rasowych – o ile mnie pamięć nie myli, na boiskach Jagiellonki.
Uwaga: ten tekst nie jest po to, by lekceważyć sygnały o dzikich i mogących stwarzać niebezpieczeństwo zwierzętach. Zawsze lepiej szybko poinformować o nich odpowiednie służby i zachować ostrożność.
Ilustracja: ChatGPT
Udostępnij artykuł:
Zobacz także

Wielkie słomiane witacze znów wyrastają przy drogach – co oznaczają? Powoli kończy się lato, przed nami dożynki
Autor: ja
Szewc, zdun i czapnik znów na topie. Mazowieckie rzemiosło wraca do łask
Autor: Materiał Partnera
Kamienne płockie lwy wcale nie są z Płocka. Budował się kombinat, gdy na pace ciężarówki jako element napływowy przyjechały…
Autor: Arkadiusz Adamkowski
„Szymon Ninja to jest dzik, nie zatrzyma go już nikt”. 17-latek z Siecienia i płockiej Budowlanki skradł serca telewidzów…
Autor: ja
Autostrada tuż pod Płockiem, elektrownia wodna pod Wyszogrodem. A w Modlinie – jedno jedyne centralne lotnisko międzykontynentalne!
Autor: Arkadiusz Adamkowski
Małachowiak bohaterem Ursynowa. Od kilku dni ma w Warszawie swój mural [WIDEO]
Autor: Arkadiusz Adamkowski
100P!łock. Wojek zachwyca się grochówką w Borowicach
Autor: mb
Moi mali pacjenci lubią jednorożce. W pogoni za uzdrowicielskim rogiem na środku czoła zapraszam do… płockiego zoo…
Autor: Jarosław Wanecki




