To nie był zwykły radiowóz. Słynny, na płn. Mazowszu zarekwirowany pijanemu kierowcy Ford Mustang, rozbił się po kilku miesiącach służby w policji

Polska po raz pierwszy usłyszała o nim w kwietniu ub.r.

Wtedy, ponad rok temu, w północnomazowieckim Ślubowie w gminie Sońsk (powiat ciechanowski) policjanci zastali czerwonego Forda Mustanga GT w przydrożnym rowie. Za kierownicą siedział 39-letni mieszkaniec Warszawy. Badanie alkomatem wykazało 2,28 promila alkoholu w organizmie.

We wrześniu Sąd Rejonowy w Ciechanowie skazał kierowcę za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości. Orzekł karę grzywny, trzyletni zakaz prowadzenia aut i nie tylko to. „Z uwagi na to, iż ilość alkoholu w organizmie sprawcy była wyższa niż 1,5 promila, sąd orzekł także obligatoryjny przepadek na rzecz Skarbu Państwa pojazdu mechanicznego – Forda Mustanga. Według ustaleń dochodzenia – jest wart około 150 000 zł – informował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski

W październiku ciechanowski sąd zgodził się na przekazanie samochodu Komendzie Głównej Policji. W grudniu zapadła decyzja, że auto pojedzie do garnizonu mazowieckiego. Przemalowane, wyposażone w policyjne oznakowanie, w marcu zostało zaprezentowane przez Wydział Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Radomiu.

Ford Mustang GT z 2018 roku wyposażony jest w 5-litrowy silnik V8 o mocy 450 KM, osiąga 100 km na godz. w mniej niż pięć sekund. Policja zapowiadała, że będzie wykorzystywany przede wszystkim przez grupę SPEED do zwalczania piratów drogowych.

W czwartek, 9 lipca, Mustang uczestniczył w kolizji w Milejowicach pod Radomiem. Według wstępnych ustaleń radiowóz jechał na sygna=le do interwencji i podczas wyprzedzania zderzył się z Volkswagenem Golfem skręcającym w lewo. Oba auta wypadły z jezdni, Mustang został poważnie uszkodzony. Nikt nie odniósł obrażeń.

Fot. Policja

Kategoria: Kronika policyjna, News

Udostępnij artykuł:

Polityka prywatności © 2026 Gazeta Płocka. Projekt i wykonanie: Hedea.pl